niedziela, 6 lutego 2011

Nawet nie wiecie, jaka to dla mnie frajda! Po mojej ostatniej "drożdżowej porażce" udało mi się zrobić dwa piękne bochenki pełnoziarnistego chleba. Przepis nie był skomplikowany, ale od czegoś trzeba zacząć, prawda? No i bez pomocy mojej mamy by nie wyszło. Dostałam dzisiaj kurs wtłaczania powietrza w ciasto drożdżowe- najlepiej wyobrazić sobie, że to ciasto to ktoś, kto mnie ostatnio bardzo zdenerwował, wtedy wyrośnie bez zarzutu.
Przepis znalazłam na opakowaniu mąki pełnoziarnistej. Zacytuję więc go tutaj i dodam trochę od siebie, ponieważ, jak wiadomo, praktyka prawie zawsze różni się od tego, co w teorii.




piątek, 4 lutego 2011

W tym zdrowym subtelnym deserku złamanym odrobiną cytrynki się zakochałam- ma smak i konsystencję budyniu, łączy się ciepło i zimno. Zasmakuje każdemu, kto lubi kontrasty. ^^

fot. później

Składniki na porcję
  • 1/4 szklanki ryżu brązowego
  • trochę ponad 1/2 szklanki mleka ryżowego
  • kilka kropli esencji waniliowej
  • 1/3-1/2 łyżeczki syropu z agawy
  • banan
  • sok z cytryny
  • cynamon
  • ok. 5 rodzynek
  • 4 posiekane migdały
  • kilka paseczków skórki cytrynowej ze sparzonej wcześniej cytryny
Ryż gotujemy na mleku ok. 40-50 minut, aż będzie dość miękki.
Banana wkładamy pokrojonego w plasterki na jakąś godzinę do zamrażarki.
Ugotowany ryż wrzucamy do blendera, dodajemy syrop i esencję waniliową, miksujemy do konsystencji gęstej kaszki. Trzymamy w cieple.
Banana wyjmujemy z zamrażarki, miksujemy z cynamonem i odrobiną soku z cytryny na gęste lody.
W dekoracyjnym naczyniu (miseczce, pucharku, u mnie szklanka do drinków) umieścić zmiksowany ciepły ryż, nałożyć na wierzch lody, ozdobić skórką z cytryny, rodzynkami i siekanymi migdałami. Podawać natychmiast.
Smacznego!