niedziela, 3 lipca 2011

Owsianka korzenna z marchewką

13 komentarzy:
 
Od piątku pada niemalże bez przerwy, jest zimno, wieje przeszywający wiatr. Nie pozostaje nic, tylko siedzieć w domu z kubkiem herbaty w zanadrzu i patrzeć za okno z tęsknotą za cieplejszymi, letnimi dniami. Nic dziwnego, że zachciało mi się powrotu do zimowych smaków na śniadanie. O owsiance z marchewką, na którą od dawna się czaiłam przypomniała mi dodatkowo Panna L- dzięki.☺







Składniki na porcję
  • 4 łyżki płatków owsianych górskich
  • szklanka mleka sojowego
  • 1 średnia marchew
  • 3/4 łyżeczki przyprawy do piernika
  • szczypta imbiru
  • szczypta kardamonu
  • 6 suszonych daktyli
  • 4 połówki orzecha włoskiego
  • kilka orzechów laskowych
  • ewentualnie ulubiony syrop słodzący (ja nie musiałam słodzić, ponieważ użyłam mleka sojowego i przyprawy do piernika z niewielkim dodatkiem cukru)

W emaliowanym rondelku umieszczamy płatki i mleko, zostawiamy w lodówce na noc pod przykryciem do namoczenia. Marchew obieramy, myjemy, trzemy na grubych oczkach. Daktyle kroimy w krążki.
 Owsiankę zagotowujemy z większością startej marchewki na średnio rozkręconym gazie, zmniejszamy gaz i gotujemy 5-7 minut, od czasu do czasu mieszając, aż zgęstnieje. Pod koniec gotowania dodajemy imbir, kardamon, przyprawę do piernika, mieszamy. Zdejmujemy z gazu, mieszamy z większością kawałków daktyli. Nakładamy do miseczki, ozdabiamy z wierzchu resztą tartej marchwi, daktyli, orzechami laskowymi i pokruszonymi włoskimi. Jeżeli używamy niesłodzonego mleka sojowego i przyprawy do piernika, możemy z wierzchu polać np. odrobiną syropu z agawy lub dodać go bezpośrednio do owsianki razem z marchewką i daktylami.

Smacznego!



13 komentarzy:

  1. I teraz Ty kusisz marchewkową owsianką. ;) Jak tylko skończą mi się owoce, które już kupiłam, muszę ją wypróbować. :D Wygląda przepysznie! Poza tym, kocham daktyle. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że byłam dla Ciebie inspiracją :) A smakowała? Znów mam teraz na nią ochotę!
    Z jakiej części Polski Ty jesteś? Bo ja mam mnóstwo malin, a właściwie moja babcia na działce, widziałam w tygodniu, że są jeszcze delikatnie różowe, ale jak dojrzeją to zacznie się gorączka jak co roku.. i pełne kosze malin ^^'

    Miłej niedzieli! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacja :) Dla mnie jak tylko występuje hasło "owsianka" to już mi się podoba! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem dokładnie tego samego zdania :D

      Usuń
  4. wow! świetny pomysł! :) lubię takie mieszanki lecz z marchewką to dla mnie nowość. pozytywna nowość! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaskakujące! I przy tym jak malowniczo wygląda!
    A danie bardzo letnie - wszak marchewka teraz najsłodsza i najpyszniejsza.:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super pomysł na owsiankę, chętnie wypróbujemy!

    OdpowiedzUsuń
  7. owsianka jest na pewno pyszna! och, mam już dość tej pogody, nawet teraz nie biegam , a wcześniej udawało mi się regularnie...
    nie dodajesz otrębów, siemienia lub zarodków do owsianki?

    OdpowiedzUsuń
  8. PS. podoba mi się ten brokuł na górze ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czasem dodaję dla smaczku zarodki, ale generalnie dla mnie owsianka najlepsza jest z samych płatków owsianych :)

    OdpowiedzUsuń
  10. też kiedyś robiłam i zachwycił mnie smak świeżej marchewki

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj, na pewno przepysznie smakowało!

    Ja bym dodała tą marchewkę na początku gotowania, żeby się trochę poddusiła. I daktyle też. Smakowałoby chyba trochę jak ciasto marchewkowe, hę? :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Można i tak, mnie akurat pasowała taka lekko chrupiąca marchew, zmiękła troszkę od gorącego mleka, ale nie za bardzo

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli nie masz konta w bloggerze, podpisz się imieniem lub ksywą. Będzie mi bardzo miło wiedzieć z kim rozmawiam. :)
Miłego dnia!