piątek, 12 sierpnia 2011

Domowy ketchup

9 komentarzy:
 
Od dawna byłam przekonana, że nie lubię ketchupu. Teraz wprowadzam poprawkę: nie lubię ketchupu kupnego. Ten domowy smakuje bardziej jak dobry sos pomidorowy do pizzy (w takim wydaniu baaardzo polecam), chociaż ma w sobie tę słodką ketchupową nutę. Można go dowolnie doprawić wg upodobań, aby był ostrzejszy, słodszy, o ziołowym aromacie lub też nie. Taka dowolność to jedna z tych rzeczy, które lubię w kuchni najbardziej.
Inspirowałam się przepisem na domowy ketchup, który mignął mi w programie "Rewolucja na talerzu".


Składniki na średni słoiczek
  • 2/3 puszki krojonych pomidorów w zalewie
  • 4 czubate łyżeczki koncentratu
  • 4 łyżki ostrej salsy
  • 2 suszone śliwki
  • łyżka syropu z agawy
  • łyżka oliwy
  • łyżka octu winnego
  • ząbek czosnku
  • sól, pieprz
  • ulubione suszone zioła (u mnie mieszanka ziół prowansalskich)


Wszystko dokładnie miksujemy. Przelewamy do słoiczka i przechowujemy w lodówce maksymalnie przez tydzień.
Mój ketchup wyszedł dość ostry ze względu na obecność salsy i obfity dodatek pieprzu. Jeżeli chcecie ją pominąć, użyjcie nieco więcej pomidorów z puszki i dodajcie jeszcze jedną łyżeczkę koncentratu.
Na zdjęciu jako dodatek do tostów orkiszowych z tahini i serem migdałowym z bloga "Śmierć kanapkom!!!".
Smacznego!

9 komentarzy:

  1. Chociaż kupny lubię, to z chęcią bym takiego spróbowała. na pewno dużo lepszy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. to może i ja się przekonam do keczupu? bo takiego kupnego też za bardzo nie lubię...:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już wiem, na co spożytkuję pomidorki zalegające w domu. Dziękuję za przepis. :3

    OdpowiedzUsuń
  4. nie wpadłabym na dodatek suszonych śliwek :)
    kupnego ketchupu również nie lubię, ale domowe sosy pomidorowe bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  5. koniecznie na listę rzeczy do zrobienia!pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. lubię kupny keczup - przyznaję się.
    w ogóle mam do niego słabostkę.
    jednakże domowego nie miałam nigdy okazji spróbowania. ale skoro twierdzisz, że lepszy?
    na pewno by mi zasmakował. wyznaję zasadę - domowe najlepsze!

    OdpowiedzUsuń
  7. O, nigdy nie myslałam, żeby zrobić ketchp home-made. Będę musiała spróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Taki ketchup ma wielki plus - można go, jak nadmieniłaś, przyprawić według własnych upodobań :) Wierzę, że musiał być mniam <3

    Ojej, a jak ja zawsze w przedszkolu marudziłam! Tylko uwielbiałam grysik z sosikiem malinowym, mmm, przez wiele lat nie mogłam odnaleźć tego smaku, ale teraz jestem już w stanie identycznie przygotować mannę.. smak dzieciństwa.. <33

    OdpowiedzUsuń
  9. Przygotowałam go jakiś czas temu i zapomniałam ze sobą zabrać na studia :( Nie wiem, jak smakował, ale musiał być pyszny. Żałowałam bardzo...

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli nie masz konta w bloggerze, podpisz się imieniem lub ksywą. Będzie mi bardzo miło wiedzieć z kim rozmawiam. :)
Miłego dnia!