sobota, 13 sierpnia 2011

Gryczane placuszki drożdżowe z makiem

16 komentarzy:
 
Najbardziej bezproblemowe placki na świecie i w dodatku jakie pyszne! Na pewno będę często korzystać z tego przepisu w roku szkolnym, niekoniecznie używając mąki gryczanej. Nadaje ona bardzo ciekawego, lekko orzechowego posmaku.
Przepis znalazłam na blogu Trufli







Składniki na porcję
  • 1/2 łyżeczki suszonych drożdży
  • 1/4 szklanki mąki gryczanej (może być ze zblendowanej niepalonej kaszy)
  • 1/2 łyżeczki syropu z agawy
  • 1/2 szklanki mleka roślinnego + 1-2 łyżki (lekko je podgrzałam)
  • szczypta soli
  • 1/2 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej
  • szczypta kardamonu
  • łyżeczka maku
  • odrobina oleju
Wszystkie składniki (z wyjątkiem maku i oleju) wymieszać w podanej kolejności. Przykryć folią i odstawić na noc do lodówki lub na godzinę w ciepłe miejsce. Wmieszać delikatnie mak. Smażyć na dobrze rozgrzanej patelni wysmarowanej odrobiną oleju, na maksymalnie skręconym gazie. Podawać z odrobiną ulubionego słodkiego syropu (agawą, klonowym, czekoladowym) i innymi dowolnymi dodatkami.
Smacznego!



16 komentarzy:

  1. Muszę tez takie zrobić. Śliczne Ci wyszły ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja właśnie myślałam, że to jedne z brzydszych placków jakie zrobiłam, ale smak wszystko wynagradza :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nigdy nie spotkałam się z mąką gryczaną 'twarzą w twarz' w sklepie. Tylko ciągle o niej słyszę, ale dobrze, że można z kaszy taką zrobić. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pysznie wyglądają. Nigdy nie próbowałam robić placuszków na drożdżach, ale zapewne jeszcze spróbuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A czym mogłabym zastąpić syrop z agawy? Bo nie posiadam akurat na stanie ... :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Kamilo, może być jasny, płynny miód

    OdpowiedzUsuń
  7. o, kiedyś robiłam drożdżowe placuszki. całkiem smaczne były ale bardzo czuć było drożdże.

    mąki gryczanej niestety nie widziałam, ale pomysł z wykorzystaniem kaszy bardzo mi się podoba. niepalona nie jest gorzka?

    OdpowiedzUsuń
  8. jak to dobrze, że kupiłam ostatnio mąkę gryczaną! w najbliższym czasie zagoszczą i u mnie te placuszki:)

    OdpowiedzUsuń
  9. audrey, niepalona jest dużo delikatniejsza od palonej, ja w niej żadnej goryczy nie czuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. z gryczanej zwykle robię bliny z sosem pieczarkowym. Nie próbowałam jej jeszcze w wersji na słodko, ale może czas najwyższy ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czaję się do mąki gryczanej chyba już z rok. trzeba się w końcu za nią zabrać, zwłaszcza gdy można wyczarować takie pyszności...

    OdpowiedzUsuń
  12. Przyznam się, że gryczanych jeszcze nie jadłam, chyba muszę spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  13. pięknie się prezentują i są takie pyszne....pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. oszalałam!

    akurat mam w domu mąkę gryczaną i już wiem, co z niej zrobię... ; )

    OdpowiedzUsuń
  15. Jesteś "Placuszkową" Mistrzynią ;) To już kolejny przepis, który sobie zapisuję do wypróbowania. Co jeden to lepszy :) Pzdr Aniado

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli nie masz konta w bloggerze, podpisz się imieniem lub ksywą. Będzie mi bardzo miło wiedzieć z kim rozmawiam. :)
Miłego dnia!