niedziela, 18 września 2011

Parowane jabłuszka faszerowane owsianką i masłem orzechowym

22 komentarze:
 
Dotąd parowaru używałam głównie do gotowania warzyw. Jakiś czas temu dowiedziałam się, że można również w nim robić faszerowane jabłka, chociaż do tego na pewno wystarczy specjalne sito do gotowania na parze. Nadziałam je tym, na co miałam z rana, niestety musiałam jabłko rozkroić na połówki, ponieważ nie było dość twarde by wydrążyć je w całości nie uszkadzając go przy tym. Tak czy inaczej było pysznie i mam ochotę na więcej w najbliższym czasie.







Składniki na porcję
  • jedno duże, słodko-kwaśne jabłko (najlepiej twarde)
  • 3/4 szklanki mleka roślinnego
  • esencja waniliowa
  • 1/3 szklanki płatków owsianych górskich
  • 3/4 łyżki kaszy manny
  • cynamon
  • garstka rodzynek
  • 2 łyżeczki masła orzechowego (u mnie crunchy)
  • opcjonalnie odrobina syropu z agawy
W emaliowanym rondelku umieszczamy płatki, mleko i esencję waniliową, zagotowujemy. Dodajemy manną cały czas mieszając, zmniejszamy gaz i gotujemy ok. 5 minut, aż całość dobrze zgęstnieje mieszając co jakiś czas. Na koniec doprawiamy cynamonem.
W tym czasie myjemy jabłko. Rozkrawamy je na połówki lub odcinamy wierzch i drążymy środek pozbywając się gniazda nasiennego (jeżeli jabłko jest raczej miękkie bezpieczniejsza będzie pierwsza opcja). Nadziewamy jabłko gotową owsianką, układamy na każdej połówce po łyżeczce masła orzechowego wciskając delikatnie w owsiankę. Jeżeli faszerujemy całe jabłko- najlepiej układać warstwowo owsiankę i masło orzechowe. Wciskamy w wierzch rodzynki. Gotujemy na parze 10-20 minut w zależności od twardości jabłka. Podajemy od razu posypane dodatkowym cynamonem i ewentualnie polane słodkim syropem (ja nie musiałam go używać, słodycz jabłka i rodzynek mi wystarczyła).
Smacznego!

22 komentarze:

  1. Bardzo fotogeniczne jabłuszko. Musiało być pyszne :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Pyszności! Jabłuszka dobre ze wszystkim, ale to jest jeden z lepszych możliwych sposobów podania. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny pomysł na pieczone jabłuszko! A smakuje podobnie jak z piekarnika? ^^ Wygląda przepysznie, ba, musiało byc przepyszne. Super pomysł.

    Miłej niedzieli <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomysł - rewelacja! Wszystko co uwielbiam na jednym talerzu!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie jabłuszka z pewnością przypadłyby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super pomysł. :D Dotychczas gotowane na parze jadłam tylko kluski. Ale na jabłuszka też bym się chętnie skusiła. :3

    OdpowiedzUsuń
  7. Panno L, dosyć podobnie, obróbka cieplna robi swoje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. na wszystkich blogach powoli zaczyna gościć jesień ;3
    pyszności!

    OdpowiedzUsuń
  9. ah jaka szkoda że nie posiadam parowaru :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny pomysł. Wygląda znakomicie. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie no, ale cudowny deser!



    http://www.slodkakarmel-itka.blogspot.com
    http://www.karmel-itka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. ooo, to coś dla mnie, ja parowaru używam namiętnie i trochę z przymusu, ale takie parowane jabłuszka chętnie przyrządzę. I nadzieję je porządnie! brać przykład z Ciebie będę. :)

    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  13. N i e s a m o w i t y pomysł i wszystko co uwielbiam! Jestem pod ogromnym wrażeniem Twojej inwencji :) Ah, ale mam teraz ochotę na coś takiego < 3

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny pomysł! Ja zawsze robiłam pieczone jabłka z cukrem, albo miodem i z cynamonem :) Ale teraz muszę wypróbować tę wersję.

    OdpowiedzUsuń
  15. Foremki to taka silikonowa zbiorcza serduszkowa forma - 8 muffinek od razu :) Kupiłam ją kiedyś w Lidlu, to chyba była specjalna walentynkowa oferta. Ale one się co jakiś czas pojawiają, trzeba czaić :)
    Ew. w Internecie też są takie do kupienia, no ale 'na żywo' wychodzi jednak taniej..:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziękuję milo mi :) Wiesz ja nie przepadam za kokosem ale ta kokoswa owsianka wyglada rewelacyjnie. Moze sie skuszę. Co do owsianek to nie wiem która mi smakuje najbardziej po dopiero od tygodnia je jem (to na drugie śniadanie to na podiweczorek albo i na to i na to :) ) Mój poprzedni tydzień był owsiankowy: na drugie śniadanie i podwieczorek była owsianka. Niestety były one podobne bo miałam mało produktów a nie miałam jak dokupić. Dopiero teraz jakos mi sie udało. Ostatnio bardzo mi posmakowała owsianka z serkiem wiejskim, brzoskwinią, płatkami kukurydzianymi, całą masą orzeszków ziemnych i batonem nestle fitness pomarańczowym :) albo taka sama tylko z jogurtem brzoskwiniowym. ale tą kokosową będę musiała spróbować

    Co do Twoich jabłuszek to rewelacyjny i orgynalny pomysł. Nigdy bym nie wpadła by nafaszerować jabłka owsianką. BRAWO !! :)

    www.wyborne-sniadanie.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawe danie, myślę, że to świetny pomysł na przemycenie owsiankę wszystkim, którzy jej nie lubią :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny przepis na nadziewane jabłko! Nie tylko, ze na parze, ale przede wszystkim na nadzienie z płatków owsianych bym nie wpadła, a teraz ciekawość mnie zżera jak to smakuje. To co mnie osobiście skusiło, to dodatek masła orzechowego, na które mam absolutną fazę i wyjadam ze słoika po 4 łyżki dziennie jak nie więcej. Nie muszę dodawać, ze słoik 330 ml schodzi w 3 dni i oczywiście przede wszystkim z migdałałów! Zatem Twój jabłkowo -owsiankowy zestaw stanie niebawem na naszym stole!

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli nie masz konta w bloggerze, podpisz się imieniem lub ksywą. Będzie mi bardzo miło wiedzieć z kim rozmawiam. :)
Miłego dnia!