niedziela, 2 października 2011

Bananowa kawka

19 komentarzy:
 
Wracam do Was z niezwykle prostym przepisem na wejście. Wpadłam na taki pomysł w podróży do Niemiec. Zatrzymaliśmy się na stacji benzynowej, na której kupiłam pyszne latte, jego wypicie poprzedziłam zjedzeniem banana. Pomyślałam, że razem też muszą dobrze smakować, na przykład w postaci koktajlu i nie myliłam się. Użyłam tutaj kawy zbożowej, ale można też użyć delikatnej kawy rozpuszczalnej.

Co do samego wyjazdu- był dość udany. Ciekawie było zobaczyć kawałek innego kraju, posłuchać, jak ludzie mówią w obcym języku. Nie miałam tam zbyt wiele pieniędzy do wydawania (a właściwie- nie chciałam dużo wydawać), ale przywiozłam trochę niemieckich słodyczy i innych ciekawostek trudno dostępnych w Polsce, które na pewno pojawią się na blogu jako składnik którejś z potraw.

Na foto-relację zapraszam wkrótce na mojego drugiego bloga- Artystyczne Wysypisko.

Tymczasem...






Składniki na porcję
  • jeden duży banan
  • 2 łyżeczki rozpuszczalnej kawy zbożowej lub zwykłej
  • 1/3 szklanki gorącej wody
  • 1/3 szklanki mleka ryżowo-migdałowego (do kupienia w Rossmannie)

Banana chłodzimy w zamrażarce ok. 15-20 minut. Zagotowujemy wodę. Do szklanki wsypujemy kawę. Zalewamy wodą do 1/3 wysokości szklanki mieszając. Odstawiamy na chwilę. Dolewamy zimnego mleka ryżowo-migdałowego do 2/3 wysokości szklanki.
Wyjmujemy banana z zamrażarki, dzielimy na mniejsze kawałki. Miksujemy blenderem razem z kawą. Przelewamy do wysokiej szklanki.
Smacznego!

19 komentarzy:

  1. Bardzo fajny przepis, myślałam ostatnio o zrobieniu takiego koktajlu, na zimno. Na chłodne dni taka kawa będzi idealna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. rewelacyjny pomysł! muszę zrobić, lecę po banany!

    Pozdrawiam ciepło
    Monika
    www.bentopopolsku.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie dziś będzie czekolada bananowa tylko musz podładować aparat :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham takie połączenie. Banan i kawa to coś wspaniałego x)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, że wyjazd się udał. Zdjęcia już przejrzała, cudne! A kawka jak dla mnie idealna, na ochłodzenie ostatnich ciepłych dni. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam przepis na taką kawkę w mojej własnoręcznie robionej książce kucharskiej, ale jeszcze go nigdy nie wypróbowałam, chociaż kawę pijam codziennie. To się musi wkrótce zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bananowa kawa? Uwielbiam Cię :D Moje umierające banany teraz znajdą swoje przeznaczenie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam za kawą, ale może z bananowym posmakiem by mi bardziej zasmakowała. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. wypróbuję na pewno:) bo lubię takie bananowe eksperymenty:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta kawka jest dla mnie;),pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Kawa dla mnie jest napojem bogów i kocham ją pod każdą postacią ;3

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj tak! W sam raz dla mnie! Banan + kawa = full of energy ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Megazastrzyk energii na cały dzień, a do tego jaki pyszny! Jestem ciekawa smaku mleka ryżowo-migdałowego, muszę pobiegać po sklepach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czasem wystarczy zaledwie moment i pojawia się pomysł sam :) Podoba mi się i chętnie bym wypiła, mimo, że nie jestem kawoszem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. kikimora, apeluje o wizyte w gdansku! chyba kawki nie przepuscisz? mam nadzieje ze do zobaczenia :)
    PS: moze nie taka jak w przepisie ( na bank pyszna ), ale kawka musi byc :D!

    OdpowiedzUsuń
  16. łapię kawę i biegnę na "wysypisko" :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Taka bananowa kawka w chłodny jesienny poranek.. mm, idealna.. :) A chyba teraz sezon bananowy się będzie zaczynać, prawda? :) Mam nadzieję, że tak!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli nie masz konta w bloggerze, podpisz się imieniem lub ksywą. Będzie mi bardzo miło wiedzieć z kim rozmawiam. :)
Miłego dnia!