sobota, 8 października 2011

Budyniowe placki z jabłkami i rodzynkami

11 komentarzy:
 
Wreszcie sobota, która wcale nie oznacza tyle wytchnienia ile by mi się przydało. Czeka mnie dzisiaj mnóstwo pracy. Znalazłam jednak dłuższą chwilę rano na sobotnie placuszki, znajdę być może na jeszcze parę innych rzeczy. Większość dnia jednak zapełni mi nauka.
Na blogach roiło się od budyniowych naleśników. Postanowiłam i ja spróbować, ale niestety mnie nie zachwyciły. Pomyślałam, że może w plackach budyń będzie lepiej smakował. 
Tutaj wyraźnie czuć tę budyniową konsystencję, zapach, lekki budyniowy posmak. Nie byłyby one jednak dość dobre bez jakichś owoców. U mnie padło na jesienny przysmak- jabłka. Placki wyszły tak smaczne, że zjadłam ich więcej, niż się po sobie spodziewałam.


fot. później


Składniki na dużą porcję lub dwie mniejsze 
(na zdjęciu nie ma jednego gigantycznego placka- myślałam, że nie dam rady go zjeść ^^)
  • 1/3 szklanki proszku budyniowego bez cukru (waniliowy lub śmietankowy)
  • 1/3 szklanki mąki pełnoziarnistej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 1/2 szklanki mleka ryżowego
  • łyżeczka oleju
  • łyżka syropu z agawy
  • garstka rodzynek
  • 3/4 małego, kwaskowego jabłka
  • cynamon do oprószenia

Mieszamy suche składniki w szklance. Do miski wlewamy mokre składniki, miksujemy stopniowo dodając suche, aż powstanie jednolita masa (gęstsza niż ciasto na naleśniki). Jabłko dzielimy na ćwiartki, pozbawiamy gniazda nasiennego i kroimy w poprzek na plasterki. dodajemy razem z rodzynkami do ciastka i mieszamy.
Rozgrzewamy porządnie suchą patelnię ceramiczną lub teflonową, skręcamy gaz i wylewamy łyżką ciasto. Smażymy z obu stron (są gotowe dość szybko). Podajemy oprószone cynamonem i z jakimś "mokrym" dodatkiem. Można do podania użyć śmietanki roślinnej, sojagurtu, musu owocowego, tofuserka.
Smacznego!

11 komentarzy:

  1. dodaję do zakładek i na pewno robię! Wspaniałe są x)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam budyniowe naleśniki, ale takich placuszków jeszcze nie próbowałam. Koniecznie muszę ich spróbować. :) Ale chyba zmniejszę sobie proporcje, bo faktycznie, dużo wychodzi i obawiam się, że nawet taki miłośnik placuszków jak ja, by sobie nie poradził. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Po składnikach nie wydaje się żeby było za dużo na jedną porcję. Takich apetycznych placuszków mogę zjeść całą wieżę ;) Świetne.

    OdpowiedzUsuń
  4. no właśnie te budyniowe cuda mnie intrygują i w końcu je spróbuję kiedyś. Twoje są pięknie zaaranżowane.

    Pozdrawiam w ten deszczowy dzień
    Monika
    www.bentopopolsku.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglądają pysznie:-). Mogłabym pochłonąć każdą ilość :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Gigantyczna porcja, ale na pewno pyszna. ;) Spróbuję coś takiego zrobić. Bo budyniowe naleśniki o tyle mnie nie przekonuję, że jakoś wątpliwa wydaje mi się wyrazistość budyniowego smaku ciasta, choć jeszcze ich nie jadłam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. hmm mam dość nietypowe pytanie i nie wiem czy jesteś w stanie mi na nie odpowiedzieć , ale co tam :) Warto zapytać :):
    Czy wiesz może ile może mieć kcal. porcja (z takiej ilości składników jaka została podana) tych placuszków :) ?

    OdpowiedzUsuń
  8. mmm już sam tytuł przyprawia o ślinotok :) użycie zwykłego mleka chyba nie będzie mieć większego wpływu na smak?

    OdpowiedzUsuń
  9. fantastyczne, jesienne, z budyniem... ; )

    OdpowiedzUsuń
  10. punktransistor- może być zwykłe, ja akurat użyłam ryżowego, bo takie miałam :)
    Anonimowy
    proszek budyniowy- jakieś 90 kcal
    mąka- 175 kcal
    proszek do pieczenia- 1kcal
    mleko ryżowe- ok. 70 kcal
    olej- 30 kcal
    syrop z agawy- ok. 60 kcal
    rodzynki (moja garstka była mała)- jakieś 50 kcal
    jabłko- ok. 30 kcal
    cynamon- 10 kcal
    W sumie: 516 kcal + ewentualne dodatki
    Zrobiłam to pierwszy i ostatni raz, na przyszłość polecam stronę ilewazy.pl

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli nie masz konta w bloggerze, podpisz się imieniem lub ksywą. Będzie mi bardzo miło wiedzieć z kim rozmawiam. :)
Miłego dnia!