niedziela, 30 października 2011

Kakaowe masło nerkowcowo-kokosowe

15 komentarzy:
 
Deja vu?
Nie, po prostu uznałam, że stary post prezentujący to masło opatrzony był niezbyt estetycznym zdjęciem oraz wyszło wtedy za twarde (co nie zmienia faktu, że ubóstwiam jego smak). Z przyjemnością więc użyłam mojego nowego blendera, by zrobić je ponownie. W tym przypadku niestety bez oleju się nie obyło, ponieważ nerkowce nie były zbyt chętne by puszczać swój własny olejek. Jeżeli jednak zauważycie, że z każdą serią miksowania orzeszki robią się coraz bardziej "mokre", to możecie się pobawić bez oleju. Trzeba mieć tylko bardzo mocny blender... I anielską cierpliwość.






Składniki
  • 200g prażonych nerkowców
  • 5 łyżek wiórków kokosowych
  • 2 łyżki syropu z agawy
  • spora szczypta soli
  • 2 łyżki ciemnego kakao
  • chlust oleju roślinnego (najlepiej orzechowego, kokosowego, z pestek winogron)

Wszystkie składniki miksujemy blenderem w pojemniku. Należy miksować z przerwami- kilka minut miksowania i 5 minut odpoczynku dla blendera. Ilość oleju regulujemy w zależności od uzyskiwanej stopniowo konsystencji. Miksujemy w 3-5 seriach aż do uzyskania kremowego masła. Przechowujemy w słoiczku w szafce.
Smacznego!

15 komentarzy:

  1. Uwielbiam domowe masła orzechowe :) Jedyną ich wadą jest to, że trudno jest je doprowadzić do kremowości tych kupnych.

    OdpowiedzUsuń
  2. musi być wyborne. chętnie bym zrobiła, ale boję się , że mój blender ręczny nie wytrzyma miksowania orzechów x3.

    OdpowiedzUsuń
  3. nerkowce to chyba moje ulubione orzechy, masło z nich pewnie wyjadłabym zanim trafiłoby do słoiczka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. też (wczoraj) robiłam! ;) Pyycha!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa jestem jak smakuje domowe masło orzechowe. Za kupnym nigdy nie przepadałam, może domowe by mi posmakowało:). Chociaż wątpię, żeby mój blender podołał orzechom;(

    OdpowiedzUsuń
  6. Warto poświęci czas dla takich smakołyków :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie wiem czy tamto było nieapetyczne, nic mu nie brakowało, a teraz znowu mi się go chce...
    uwielbiam Cię i to co robisz!

    Pozdrawiam
    Monika
    www.bentopopolsku.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam nerkowce i kokos! Aż mi ślinka pociekła na sam widok ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo dawno nie jadłam nerkowców..
    takie masło musi smakować pysznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie masło musi być świetne. Też przydałby mi się nowy blender, nadający się do orzechów. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pychota. :) Z kokosem musi smakować jeszcze lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  12. ale mi narobiłaś apetytu na takie masło ;))

    OdpowiedzUsuń
  13. no ja się blendera dorobiłam po kilku latach, ale dość kiepskiego. Zupę czy upieczoną dynię zmiksuje, ale przez masło orzechowe już nie przebrnął :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Mniam, muszę sobie takie zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zrobiłam, ale bez kakao, agawy i oleju :) Pachnie obłędnie. Przypomina mi trochę wafelki, jakie kiedyś jadłam, miały chyba podobne nadzienie :)
    Pychota!

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli nie masz konta w bloggerze, podpisz się imieniem lub ksywą. Będzie mi bardzo miło wiedzieć z kim rozmawiam. :)
Miłego dnia!