wtorek, 31 stycznia 2012

Zapasy tofu już się kończą, a nie wiem kiedy znów uda mi się ten serek dostać, pomyślałam więc o czymś w rodzaju "słodkiego pożegnania". Już od dawna chodziły mi takie placuszki po głowie. Wczoraj też takie jadłam, ale wyszły zbyt delikatne. Dzisiejsze były idealne, pięknie pachniały i zbyt szybko się skończyły.







piątek, 27 stycznia 2012

Krem brokułowy to jedna z moich ulubionych zup, zawsze jednak obstawałam dawniej monotematycznie przy wersji brokuł + ser pleśniowy.  Ser odstawiłam, a to otworzyło mi oczy na milion innych możliwości. Teraz urozmaicam więc nieco smak dodając równie pysznego jak brokuł groszku i wędzonego tofu, które nadało zupie niepowtarzalnej konsystencji i aromatu.




środa, 25 stycznia 2012

Proponuję Wam lekkie pierożki gotowane na parze. Nadziewane aromatycznym, orientalnie doprawionym farszem.
Tofu nie jest może produktem spożywczym, który polubi każdy, sporo ludzi jest do niego uprzedzonych, a najczęściej wynika to z:
a) słuchania opinii innych, którzy twierdzą, że to niezjadliwe lub...
b)...próbowania tofu w stanie surowym i zaprzestania jakichkolwiek dalszych prób jego przyrządzania.
A to błąd! Dobrze doprawione, zamarynowane lub poddane obróbce cieplnej tofu to uczta dla podniebienia i skarb dla zdrowia.
Przepis na ciasto inspirowany tym z programu "Rewolucja na talerzu". 




wtorek, 24 stycznia 2012

Oryginalny przepis na ten chlebek pochodzi stąd. Zmodyfikowałam go nieco, aby był jeszcze bardziej owsiany i wegański. Mam ferie, więc mogę sobie pozwolić na wielogodzinne pieczenie chlebków, bułeczek, tudzież innych drożdżowych wypieków. Jest to dużo przyjemniejsze, odkąd odkryłam w moim piekarniku program do wyrastania ciasta drożdżowego.☺





piątek, 20 stycznia 2012

Zainspirowała mnie do stworzenia tej potrawy Amy (chociaż jej marchewkowe risotto wcale nie było na słodko, a jedynie ze słodką nutą).
Składniki, które są do niego potrzebne mam w domu praktycznie zawsze. Ryż do risotto jest często kupowany w zapasie, a potem leży gdzieś w kącie szafki czekając na swoją chwilę. Arsenał różnorakich bakalii, przypraw korzennych mam pod ręką na okrągło, a marchew to dla mnie tak klasyczne warzywo, jak jabłko wśród owoców. Po prostu musi być i kropka.
Takie danie sprawdzi się zarówno na obiad jak i na śniadanie. Zapach podczas robienia jest po prostu powalający.