sobota, 25 lutego 2012

Ten prosty sposób na marmoladę z suszonych owoców znalazłam na Kotlet.tv. Bardzo mi posmakował i zaczęłam wymyślać różne warianty. Przepis jest jak konstrukcja cepa i pewnie wiele osób go zna, ale może ktoś właśnie tutaj zetknie się z nim pierwszy raz i poczuje się zainspirowany?
Genialny na śniadanie, przekąskę, słodką kolację, podwieczorek, a jeśli zrobimy ją gęstszą- może posłużyć za nadzienie do rogalików, słodkich bułeczek, tartaletek...





wtorek, 21 lutego 2012

Chciałam dodać wcześniej te muffiny, ale internet mi padł, światło nie sprzyjało zdjęciom. W dodatku mam teraz w szkole ciężki czas, dlatego post piszę na szybko, odrywając się na chwilę od pisaniu listu na niemiecki.

Te muffiny były jednym wielkim eksperymentem i nie wszystko poszło gładko, ale w efekcie mam pyszne muffinki, którymi warto się podzielić. Dodałam troszkę za mało proszku do pieczenia i nie przesiałam mąki, poprawki w przepisie uwzględnię. Na przyszłość będę też je nadziewała większą ilością budyniu. No i to są muffinki
stworzone do jedzenia na ciepło.
Na zimno to już nie to samo. Budyń nie wypływa i "ginie" przytłoczony cytrynowym smakiem ciasta muffinkowego.
Tak czy inaczej banany i cytryna to udany mariaż.



fot. później




Składniki na 12 muffinek
  • 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej razowej
  • 1 i 1/2 szklanki mąki kukurydzianej
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • łyżeczka imbiru
  • 1 i 1/2 szklanki mleka roślinnego (użyłam orkiszowego)
  • 3 łyzki oleju
  • 5-6 łyżek syropu z agawy
  • 4 i 1/2 łyżki soku z cytryny
  • skórka otarta z dużej, sparzonej cytryny

Budyń bananowy (zmodyfikowany przepis Just My Delicious)
  • 2 banany
  • szklanka mleka orkiszowego (moim zdaniem najlepsze do budyniu)
  • łyżka syropu z agawy (opcja)
  • 2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej


Banany miksujemy blenderem z mlekiem i syropem z agawy. Zagotowujemy. Odlewamy odrobinę podgrzanej masy do shakera, dodajemy mąkę ziemniaczaną i dokładnie łączymy potrząsając. Zdejmujemy garnuszek na moment z gazu i powoli wlewamy cienkim strumieniem rozrobioną mąkę, cały czas mieszając. Przekładamy z powrotem budyń na zmniejszony gaz i gotujemy wciąż mieszając, aż zgęstnieje. Odstawiamy aż lekko przestygnie.
W jednej misce łączymy przesianą mąkę razową (razem z otrębami zatrzymanymi na sitku) i przesianą kukurydzianą, proszek, sól, imbir. W drugiej mieszamy mleko roślinne, olej, syrop z agawy, sok z cytryny i skórkę cytrynową. Dodajemy suche do mokrych, mieszamy (najlepiej mikserem). Powinno powstac dosyć gęste ciasto.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Do foremek nalewamy po łyżce masy, robimy w każdej porcji ciasta wgłębienie. Nalewamy po czubatej łyżeczce budyniu, przykrywany dokładnie kolejną łyżką ciasta. Pieczemy 25 minut. Uchylamy piekarnik po 5 minutach, wyciągamy muffinki po 10. Jemy ciepłe. Można je podawać z pozostałym budyniem bananowym.
Jeśli chcemy odgrzać muffiny, wystarczy je włożyć do piekarnika nagrzanego do 130 stopni pod przykryciem, aż podgrzeją się wystarczająco.
Smacznego!


Bądź FIT na wiosnę! Wegańskie słodkości!

środa, 15 lutego 2012

Zapraszam Was serdecznie do wzięcia udziału w mojej akcji
Zafascynowana wegańskimi wypiekami, raw-deserkami i innymi łakociami bez jaj i mleka postanowiłam zorganizować specjalną akcję dotyczącą słodyczy dla wegan.

Liczę na Wasz aktywny udział. ^^

O zasadach akcji więcej na stronie w Durszlaku.



Kod należy skopiować i wstawić na swoją stronę.
Wegańskie słodkości!

wtorek, 14 lutego 2012

Musiałam sobie jakoś poprawić humor. Dopadło mnie paskudne przeziębienie. Cieplutkie gofry? O tak, chętnie.
Nowa gofrownica sprawuje się bardzo dobrze, poprzednia po kilku użyciach skapitulowała i wylądowała w koszu. Teraz mam dokładnie taką. Gofry nie przywierają, wychodzą dopieczone, chrupiące z wierzchu i miękkie w środku. Jedyna wada to taka, że gofry wychodzą dosyć cienkie, a ja wolę takie grubsze (ale to kwestia subiektywna).
Przepis na gofry kukurydziane znalazłam na blogu Śmierć kanapkom.





środa, 1 lutego 2012

Kiedyś robiłam batoniki zbożowe z mleka skondensowanego. Nawet nie pamiętam już gdzie wynalazłam przepis. Były smaczne, ale do jedzenia... łyżką. Opracowałam więc własny przepis na zdrowe, pyszne i całkowicie wegańskie batoniki.