wtorek, 14 lutego 2012

Gofry kukurydziane

13 komentarzy:
 
Musiałam sobie jakoś poprawić humor. Dopadło mnie paskudne przeziębienie. Cieplutkie gofry? O tak, chętnie.
Nowa gofrownica sprawuje się bardzo dobrze, poprzednia po kilku użyciach skapitulowała i wylądowała w koszu. Teraz mam dokładnie taką. Gofry nie przywierają, wychodzą dopieczone, chrupiące z wierzchu i miękkie w środku. Jedyna wada to taka, że gofry wychodzą dosyć cienkie, a ja wolę takie grubsze (ale to kwestia subiektywna).
Przepis na gofry kukurydziane znalazłam na blogu Śmierć kanapkom.







Składniki na 3 gofry
  • 1/2 szklanki mleka sojowego
  • 1/4 łyżeczki octu winnego
  • niecała 1/2 szklanki kaszki kukurydzianej (polenty)
  • 1/4 szklanki mąki pszennej typ 1850
  • niecała łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • łyżeczka syropu z agawy
  • łyżka oleju



Do mleka sojowego dodajemy ocet, odstawiamy do ścięcia (powinno wyglądać, jakby pływały w nim kłaczki). W misce mieszamy kaszkę, mąkę, proszek do pieczenia i sól. Robimy w sypkich składnikach dołek i powoli wlewamy mleko z octem, olej i syrop z agawy, cały czas mieszając. Autorka o tym nie pisze, ale ja odstawiłam masę na 5 minut, aby polenta wchłonęła trochę płynu. Jeśli masa jest wciąż za rzadka można dodać łyżkę mielonego lnu i odstawić na kolejne 5 minut.
Pieczemy gofry w dobrze nagrzanej, wysmarowanej olejem gofrownicy, aż będą złociste i chrupiące.
Smacznego!





Festiwal Śniadaniowy   Bądź FIT na wiosnę!   






13 komentarzy:

  1. zazdroszczę tak dobrej gofrownicy!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super te gofry! :)
    Zrobiłam przenosiny zapraszam na nowego bloga, gdyż niestety z tamtym zupełnie utraciłam kontakt :(
    http://pizmaczesniadania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. wiesz co, jakoś gofrownica nigdy mnie nie kusiła, lubię gofry, ale od czasu do czasu, gdzieś na mieście, gdzies u kogoś, ale dla takich gofrów, ciemnych, bardziej zdrowych z chęcia bym zaopatrzyła się w gofrownicę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o to chodzi! Własna gofrownica daje możliwość wielu wariacji, zarówno z ciastem jak i dodatkami... Gdzie dostaniesz kukurydziane, wegańskie gofry? Może w jakiejś knajpce wegańskiej, których w Polsce jak na lekarstwo... Czy któraś cukiernia proponuje gofry z plasterkami banana i masłem orzechowym/serkiem wiejskim na słodko/duszonym jabłkiem z przyprawą do piernika i rodzynkami? Prawdopodobnie nie.
      Ale jak się ma gofrownicę, to można nawet lepsze cuda wyczarować :)

      Usuń
  4. Sądzę, że takie gofry muszą smakować obłędnie :>
    Kaki często w tesco jest. Moje akurat już trochę w lodówce leżało i czas najwyższy było je skonsumować :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne gofry ;3
    Niestety ostatnio złapała mnie ochota na gofry, a co zrobił mój sprzęt? Nic. Stał się oziębłą kupą części T_T Muszę się chyba za czymś rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę w końcu jakoś wykorzystać tą moją kaszkę kukurydzianą, niedługo ważność traci... Pyszniutko wyglądają :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie, lubię wszystko co z dodatkiem kaszki kukurydzianej. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę kupić gofrownicę! Po prostu muszę! Nie wiem, jak przekonam ojca (w końcu ja... biedna studentka? Skąd kasa? :D), ale zrobię to.

    OdpowiedzUsuń
  9. Uparcie odkładam na gofrownicę z kieszonkowego. Według jakich kryteriów wybrałaś swoją? Nie chciałabym kupić czegoś beznadziejnego.
    A gofry jak zwykle niesamowicie mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim moc. Moja ma 1300W. Podobno minimum potrzebne do tego, aby gofry były udane, to 1000W, ale moja poprzednia tyle miała i niestety nie sprawowała się dobrze.
      Ważna jest powłoka nieprzywieralna (u mnie jest coś, co się nazywa cornfol) oraz ogólnie jakość wykonania- czyli niestety gofrownica nie powinna być zbyt tania, wydaje mi się, że trzeba się przygotować na wydatek powyżej 100zł.
      Pozdrawiam :)

      Usuń

Jeżeli nie masz konta w bloggerze, podpisz się imieniem lub ksywą. Będzie mi bardzo miło wiedzieć z kim rozmawiam. :)
Miłego dnia!