czwartek, 10 maja 2012

Karobowy bulgur z truskawkami

11 komentarzy:
 
Bałam się wcześniej karobu. Wydawało mi się, że to coś, co człowiekowi szkodzi, może dlatego, że często w składach różnych produktów widuje się "mączkę chleba świętojańskiego"? Nie wiem, gdzie to kiedyś usłyszałam, zapewne to kolejny mit, bo szukając informacji o karobie w internecie nie natrafiłam na nic, co mogłoby wpłynąć na jego złą opinię. Ostatecznie do wypróbowana tego specjału zachęciła mnie Marta z Jadłonomii- jednego z moich ulubionych wege blogów kulinarnych. Dziękuję, było warto. ☻
Faktycznie, ma coś w sobie z kakao, jest lekko słodki. Można stosować zamiennie (dla mnie jak znalazł, bo strasznie lubię kakao, ale czasem mam po nim pryszcze...), ale najlepiej go potraktować jako coś wyjątkowego i jedynego w swoim rodzaju, a nie tylko substytut.



Wiem, wiem, lepsze są sezonowe... ale już nie mogłam wytrzymać ♥


Składniki na porcję
  • 3 łyżki kaszy bulgur (gruboziarnistej)
  • szklanka mleka roślinnego (polecam migdałowe lub dowolne zbożowe z dodatkiem migdałów)
  • czubata łyżeczka karobu + odrobina letniej wody
  • wiórki kokosowe do posypania
  • duża garść truskawek
Bulgur moczymy w mleku przez noc pod przykryciem. Rano zagotowujemy, zmniejszamy gaz i gotujemy ok. 5-10 minut, aż będzie miękki, ale wciąż lekko al dente. Co jakiś czas mieszamy. Pod koniec gotowania dodajemy karob rozrobiony w odrobinie letniej wody, mieszamy dokładnie. Przelewamy kaszę do miseczki, posypujemy obficie wiórkami i dekorujemy rozkrojonymi na połówki truskawkami.
Smacznego!



PS. Dziewczyny, dzięki za tagi w zabawach blogowych. W najbliższym czasie na pewno znajdę chwilę. ☻

11 komentarzy:

  1. ojej nigdy nie słyszałam o karobie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz co, może to ma taką złą sławę, bo dodaje się go do produktów jako wypełniacz. Dzięki czemu dostajemy gorszej jakości produkt, wypchany czymś czego akurat teraz nie pożądamy. Samo w sobie na pewno jest świetne. :)
    Chciałam kupić bulgur, ale nie mogę jej znaleźć ani w Bomi ani w Intermarche... Dostępna tylko w internecie i sklepach bio?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Intermarche to chyba jedyny supermarket, w jakim widziałam bulgur... Jak tam nie ma, to chyba pozostaje internet albo sklepy ze zdrową żywnością/produktami kuchni świata w większych miastach

      Usuń
    2. W Gdańsku widziałam w Bomi na głównym, w sklepie ze zdrową żywnością koło Manhattanu, a na ryneczku we Wrzeszczu można kupić na wagę przeróżne kasze, jaglaną, gryczaną niepaloną, właśnie bulgur i nawet kuskus zwykły jak i pełnoziarnisty, polecam. ;)

      Usuń
  3. ja stosuję karob odkad mialam diete ebz kakao na cere, kiedys mialam z nia problemy hormonalne, nie jem go mega czesto ale zamiast kakao i nie ejst to na pewno nic szkodliwego :)xx

    OdpowiedzUsuń
  4. I kolejna intrygująca propozycja;). Muszę chyba zacząć się zaopatrywać w internetowych sklepach, bo chyba nigdzie w mieście nie zakupię ani kaszy bulgur, ani innych wymyślnych produktów, które proponujesz w swoich przepisach. Może polecisz mi jakiś sklep, w którym koszty wysyłki nie są baardzo wygórowane?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj muszę Cię zasmucić- wszystkie internetowe sklepy z żywnością korzystają tylko z usług kuriera, co jest rozsądne- w końcu paczka kurierem zwykle po 24 godzinach trafia do klienta, a produkty żywnościowe nie powinny być zbyt długo transportowane. Ja zwykle kupuję w evergreen.pl, sklepdietetyczny.pl, waszsklep.com.pl. Ostatnie zakupy robiłam w biomarket24.pl

      Usuń
    2. Ach, no i koszty wysyłki to w tym przypadku co najmniej 14-15zł

      Usuń
    3. No cóż, faktycznie nie najtaniej. Ale jak będę miała w planie większe zakupy to może skorzystam z któregoś z tych sklepów. Dziękuję za odpowiedź:)

      Usuń
  5. pierwsze zdjęcie jest super! patrzyłam się na nie z kilka razy :D
    mi nie wydaje się, że kakao powoduje wyskakiwanie pryszczy. były jakieś podejrzenia, że przez czekoladę tak się dzieje...może jest w tym trochę prawdy, ale myślę, że to przez ilość cukru.
    chociaż karobowi nic nie ujmuję, bo sama jeszcze nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. slyszalam o nim ale nie mialam okazji sprobowac ;D

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli nie masz konta w bloggerze, podpisz się imieniem lub ksywą. Będzie mi bardzo miło wiedzieć z kim rozmawiam. :)
Miłego dnia!