wtorek, 8 maja 2012

Makaron z pesto z botwinki i soczewicą

12 komentarzy:
 

Kto by pomyślał, że botwinkę da się jeść na surowo? Bo ja nie. Jak byłam mała, zawsze serwowano mi ją tylko w postaci zielska pływającego w znienawidzonej przeze mnie zupie. Nie lubię botwinkowej do dziś. Do niedawna też myślałam, że generalnie botwinka nie jest dla mnie, do czasu gdy spróbowałam jej samej gotowanej na parze. To było jak odkrycie Ameryki: to jest smaczne!
A w postaci takiego pesto: jeszcze lepsze. Przepis zdecydowanie dla odważnych, ale do nich świat należy! Goh, dziękuję. ^^





Składniki na porcję
  • porcja makaronu, np. szklanka pełnoziarnistych rurek lub makaronu kukurydzianego w wersji bezglutenowej
  • pół pęczka botwinki (same liście)
  • łyżka prażonego słonecznika
  • sól
  • 1/2 ząbka czosnku
  • łyżka oliwy
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • 3 czubate łyżki ugotowanej czerwonej soczewicy, ciepłej
  • natka pietruszki do ozdoby

Makaron gotujemy al dente.
W międzyczasie myjemy dokładnie listki botwinki, rwiemy na kawałki, miksujemy blenderem na pesto ze słonecznikiem, solą, rozgniecionym czosnkiem, oliwą i pietruszką.
Mieszamy pesto z gorącym makaronem i soczewicą.
Podajemy z natką pietruszki. Zjadamy od razu.
Smacznego!



Soczewica. Odsłona I

12 komentarzy:

  1. Cieszę się, że ci posmakował ten botwinkowy eksperyment:))) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś w sam raz dla takiego zielonożercy jak ja :D

    OdpowiedzUsuń
  3. hehe mnie do tej pory botwinka kojarzy się z zupą. na razie wspomnienie jest nazbyt wyraźne, ale może kiedyś powrócę do niej w kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno wypróbuję. Przyda się jakoś sensownie wykorzystać liście botwinki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam tak samo ze szpinakiem- znienawidzony w dzieciństwie, teraz używany praktycznie non-stop, w tym do pesto. Może najwyższy czas przekonać się i do botwinki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda zabójczo :D
    A ja tam botwinkową lubiłam, Babcia robi do tej pory, w całości ze swoich warzyw :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pomysłowo ^^
    Ja tam barszcz ukraiński z botwinką uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  8. wyglada błotniscie ;p ale smakuje bosko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, makaron z takim pesto zbyt wyględny to nie jest, ale dla mnie to raczej śmieszne niż odstraszające :D Szpinak też nie jest najpiękniejszy wizualnie, ale do jego wyglądu większość ludzi jest już przyzwyczajona.
      Dlatego to jest danie dla odważnych właśnie :)

      Usuń
  9. Ja do tej pory jadłam botwinkę jedynie w zupie i zdecydowanie mi posmakowała. Będę musiała spróbować takiego pesto;). Lubię takie "błotniste dania";D.
    A i zostałaś zaproszona do książkowego łańcuszka ;) http://tasty-and-healthily.blogspot.com/2012/05/cakiem-niekulinarnie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ode mnie do innego! :-)
      http://deliciousmorning.blogspot.com/2012/05/51-tag-nr-2.html

      Usuń
  10. Rewelacyjne danie, szczególnie przypadło mi do gustu pesto botwinkowe :)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli nie masz konta w bloggerze, podpisz się imieniem lub ksywą. Będzie mi bardzo miło wiedzieć z kim rozmawiam. :)
Miłego dnia!