wtorek, 10 lipca 2012

Pieczone pierogi z tofu i wiśniami na słodko

9 komentarzy:
 
Niemalże umarłam z gorąca gdy piekarnik robił swoje, ale warto było.
Wybaczcie, mam zbyt zagotowany mózg, żeby dłużej rozwodzić się "ochami" i "achami" nad smakiem tego dania. Niech zdjęcia i przepis bronią się same (wierzę, że dadzą radę).






 Składniki na 2 porcje
Ciasto (przepis z programu "Rewolucja na talerzu")
  • szklanka mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 1/2 szklanki ciepłego mleka sojowego
  • 10g drożdży
  • 2 łyżeczki oleju
  • sól
Farsz
  • 100g tofu naturalnego
  • szklanka wydrylowanych wiśni
  • łyżka syropu z agawy
  • 10-12 prażonych i posiekanych migdałów
  • łyżeczka mielonego lnu
Do podania
  • banan zmiksowany ze szklanką wydrylowanych wiśni jako sos

Drożdże rozrabiamy w ciepłym mleku sojowym, odstawiamy na 10 minut. Mąkę i sól przesiewamy do miski (otręby zatrzymane na sitku też dorzucamy), dolewamy mleko z drożdżami i olej, zagniatamy ciasto podsypując mąką. Wyrabiamy i odstawiamy pod lnianą ściereczką w ciepłe miejsce na 20-30 minut. W tym czasie tofu rozgniatamy widelcem z wiśniami i syropem z agawy. Mieszamy dokładnie z lnem i migdałami.
Wyrośnięte ciasto wałkujemy na placek średniej grubości (na pewno nie tak cienko jak ja, bo pierogi trochę mi pękły i ciasto już tak fajnie nie sprężynowało- chyba, że trafiły się grubsze kawałki ☺). Wycinamy duże krążki, nadziewamy i zlepiamy w dowolny sposób. Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w niewielkich odstępach. Pieczemy 20 minut w 180 stopniach. Podajemy od razu w asyście sosu wiśniowo-bananowego do maczania.
Smacznego!







9 komentarzy:

  1. Chodziły mi po głowie pieczone pierogi na słodko. Kikimoro, czytasz w moich myślach:-). Chyba jutro zrobię.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja dzisiaj oglądałam ten odcinek! :D
    Świetnie wyglądają, kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  3. oo, jakie fajne :D <3
    nie jadłam połączenia tofu z wiśnią, jedyna opcja na słodko jaką jadłam to rodzynki+cynamon ;P
    muszę zrobić te pierogi, ale jak upał się zmniejszy, bo dzisiaj również szalałam z piekarnikiem i mam dosyć :<

    OdpowiedzUsuń
  4. jak one wspaniale wygladaja ! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie zastanawiałam się, kto umieszcza tak rozpustnie apetyczny przepis o tej porze, no i proszę... znowu zawiniłaś ;)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli nie masz konta w bloggerze, podpisz się imieniem lub ksywą. Będzie mi bardzo miło wiedzieć z kim rozmawiam. :)
Miłego dnia!