środa, 12 września 2012

Najlepszy sos pomidorowy nie tylko do spaghetti. Mocno spóźniony.

3 komentarze:
 
Może nie tak strasznie spóźniony, bo da się jeszcze trafić na dobre pomidory, niemniej taki sos najlepiej robić z sierpniowych, nagrzanych letnim słońcem pomidorów, pachnących... pomidorowo.
Tego sosu używałam do warzywnej zapiekanki-jaglanki (wtedy narobiłam go hurtowo, ale zniknął w ciągu dwóch dni!). Polecam też użyć tego sosu do spaghetti pomidorowego z pulpecikami z soczewicy, będzie wtedy jeszcze pyszniejsze.
Zastosowanie takiego sosu jest szerokie- do makaronu, zapiekanek, warzyw, wege kotletów, ryżu, naleśników... Co tylko sobie zażyczycie.
Przepraszam, że piszę o nim tak późno. Zasługuję za to na ciężką karę, bo za oknem znów deszcze, a pomidory coraz częściej drewniane. Gdybym zabrała się za pisanie posta wtedy, kiedy planowałam, poradziłabym zapewne zrobienie go w większej ilości i zawekowanie, ale w tej sytuacji chyba trzeba poczekać do przyszłego lata.



 


Składniki na porcję
  • łyżka oliwy
  • 1/2 cebuli (białej lub fioletowej)
  • ząbek czosnku
  • 2 średnie pomidory (najlepiej takie z dużą ilością miąższu- polecam pelati, ale malinowe lub paprykowe też będą pasować)
  • ok. 2/3 szklanki passaty
  • 6 suszonych pomidorów z zalewy (osączonych)
  • sól, pieprz
  • zioła prowansalskie
  • opcjonalnie czarne oliwki do podania
  • porcja makaronu (u mnie spaghetti pełnioziarniste, może też być bezglutenowy)
Rozgrzewamy oliwę na patelni. Wrzucamy posiekaną drobno cebulkę i czosnek, mieszamy i zmniejszamy gaz. Czekamy aż cebula się zeszkli a czosnek zacznie intensywnie pachnieć. Dorzucamy sparzone, obrane ze skóry i pokrojone w kostkę pomidory, passatę. Mieszamy i dusimy na małym ogniu pod uchyloną pokrywką. Czekamy, aż sos zgęstnieje. Długość redukowania zależy od zawartości soku w pomidorach. Przy mocno soczystych pomidorach malinowych może to trwać nawet ponad godzinę! Przy bardziej "mączystych" odmianach- co najmniej 25-30 minut.
Pod koniec (na ostatnie 5-10 minut) duszenia dorzucamy pokrojone w paseczki suszone pomidory, doprawiamy solą, pieprzem i ziołami. Gotowy sos mieszamy z ugotowanym al dente makaronem i ew. ozdabiamy oliwkami lub wykorzystujemy w dowolny inny sposób.
Smacznego!

3 komentarze:

  1. robię bardzo podobny sos! dodaję namiętnie zioła prowansalskie lub świeżą bazylię- uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie sosy. Czosnek, oliwki... Tak, to zdecydowanie moje smaki. :) Na pewno wypróbuję ten przepis.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie długo gotowane sosy : ) Mniam

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli nie masz konta w bloggerze, podpisz się imieniem lub ksywą. Będzie mi bardzo miło wiedzieć z kim rozmawiam. :)
Miłego dnia!