sobota, 1 września 2012

Placki marchwiowo-bananowe i Versatile Blogger Awards

15 komentarzy:
 
Ostatnio wciąż zapominałam o naleśnikowej akcji, ewentualnie miałam ochotę na coś innego. Podczas zeszłej edycji opuściłam tylko jedną sobotę, a teraz proszę, jaka się zrobiłam leniwa. ☺
Placki wyszły grube i aromatyczne. Przy takiej eksplozji atrakcyjnych składników nie mogło być chyba inaczej. Widać, że już mnie ciągnie do korzennych aromatów, prawda? Chyba niedługo upiekę moją pierwszą szarlotkę (robiłam tylko kiedyś jabłka pod kruszonką, które niewiele mają z tym ciastem wspólnego, wstyd!).




Składniki na porcję
  • banan, rozgnieciony widelcem
  • 1 grubo starta marchew
  • 1/2 szklanki mleka sojowego
  • łyżeczka oleju
  • skórka otarta z malutkiej, sparzonej limonki
  • kilka kropli soku z limonki
  • odrobina esencji waniliowej
  • po 3 lekko kopiaste łyżki mąk: żytniej razowej i pszennej pełnoziarnistej (drobno mielonej)
  • sól
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • cynamon, kardamon, pieprz, gałka, imbir- po szczypcie
  • łyżeczka maku
Mieszamy suche składniki z mokrymi. Smażymy z obu stron na suchej, dobrze rozgrzanej patelni ceramicznej lub teflonowej. Gaz powinien być minimalnie rozkręcony (przynajmniej jeżeli chcecie zrobić takie grubasy jak ja- dosmażą się wtedy w środku i nie zjarają).
Podajemy od razu z ulubionymi dodatkami (nie polecam niczego mocno słodkiego, po placki i tak są słodkie od banana).
Smacznego!


Coś słodkiego bez cukru i aspartamu




Naleśnikowa Sobota 2





Jak zauważyliście(łyście), na kulinarnych blogach "panoszy się" kolejny łańcuszek, kolejna zabawa blogowa- Versatile Blogger Awards. Bardzo dziękuję better-choice za nominację.

 
Zasady zabawy:
1. Nominuj 15 blogów, które zasługują według Ciebie na wzięcie udziału w zabawie.
2. Poinformuj blogerów o tym zaszczycie.
 3. Ujawnij siedem faktów o sobie.
4. Podziękuj blogerowi, który docenił Twoją ciężką pracę i Ciebie nominował.
5. Pokaż nagrodę Versatile Blogger Awards u siebie na blogu.

Postaram się wymienić rzeczy, których jeszcze nie wspominałam w poprzednich łańcuszkach.
1. Jeżeli ktoś nie wszedł nigdy na Artystyczne Wysypisko, nie wie tego- moim największym idolem muzycznym jest Paweł "Drak" Grzegorczyk, wokalista najgenialniejszego polskiego zespołu Hunter. Można powiedzieć, że wyznaję religię o nazwie Hunterianizm.
2. Marzy mi się adopcja parki szynszyli lub innych futrzaczków często wykorzystywanych do produkcji futer. Chętnie zaopiekowałabym się też świnką czy niechcianym cielaczkiem. Niestety nieodpowiedzialnym z mojej strony byłoby sprowadzanie zwierzaka do domu w tej chwili, bo musiałabym go zostawić, gdy wyjadę się uczyć.
3. Obsługiwanie pralki to dla mnie czarna magia.
4. Śpiewam od niedawna w zespole grającym rock gotycki (lub coś na podobę).
5. Gdy idę gdzieś i słucham stymulującej wyobraźnię muzyki, widzę niestworzone rzeczy. Dookoła mnie potrafią fruwać demony, ziemia rozstępuje mi się pod nogami, niebo pęka niczym szkło, drzewa płoną.
6.  Wierzę, że mogą istnieć siły wyższe, które mają władzę nad światem, stworzyły go i kierują jego losami lub po prostu obserwują bieg wydarzeń. Albo może go stworzyły i zostawiły samego sobie. Nie uznaję jednak Kościoła jako instytucji mającej monopol na prawdę.
7. Moje ulubione epoki literackie (i ogólnie jeśli chodzi o sztukę) to barok i romantyzm. Bardzo interesujący jest też mroczny schyłek średniowiecza.

Z blogami będzie ciężko, bo cenię bardzo wiele. Sporo z Was zapewne brało już udział w tej zabawie.
Nominuję więc:

Oczywiście jeżeli ktoś nie ma ochoty się bawić w łańcuszki, to się nie obrażę. ☺

15 komentarzy:

  1. Łał, ciekawych rzeczy się o Tobie dowiaduję. :) Ja piszę teksty w zespole znajomych, pomagam, jak mam czas.
    5, 6 - tak samo!
    A placuszki pyszne. Ostatnio zakochałam się w marchewce w wypiekach, może z plackami będzie tak samo...

    OdpowiedzUsuń
  2. Pysznie wyglądają te placuszki, uwielbiam takie z mocno wyczuwalną marchewką :)

    btw- robiłam wczoraj makaron wg Twojego starego przepisu z rabarbarem i camembertem, przepyszny! choć doceniam, że zostałaś weganką, czasami brakuje mi takich przepisów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego zostawiłam tamtego bloga w spokoju, nie kasowałam niczego. Cieszę się, że stare przepisy się komuś przydają :) Mi serów o dziwo nie brakuje w tej chwili, bo otworzyłam się na wiele nowych smaków ^^

      Usuń
  3. Super połączenie moich ulubionych smaków - imbir, marchewka i banan to jest to!

    OdpowiedzUsuń
  4. ale fantastyczne placki, bardzo podoba mi się ich skład. Muszą smakować przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki za nominację, postaram się napisać coś jak tylko znajdę trochę czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo fajny przepis na placki. w ogóle bardzo lubię Twojego bloga. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też jestem fanką gryzoni! mOja świnka morska właśnie chrumka Ci pozdrowienia:-).
    Apetyczna wieżyczka, uwielbiam dodatek marchwi w plackach.
    PS Zapomniałam dać znać- mleko sojowe się udało:). Nie wiem czemu sobie ubzdurałam, że jest trudne w przygotowaniu. Teraz tylko z okary coś muszę wykombinować;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, miło mi, pogłaszcz ją ode mnie :)
      To super że się udało :) Ja bardzo długo się go bałam, bo ubzdurałam sobie, że będzie niedobre. To dlatego pewnie, że wszystkie inne mi nie wychodziły nigdy, a próbowałam już robić migdałowe, owsiane i ryżowe.
      Ja okarę zazwyczaj wrzucam do kotletów razem z innymi strączkami i warzywami. Podobno też jest dobra w ciastkach.

      Usuń
  8. Dziękuję bardzo za nominację, uwielbiam patrzeć na taką górę placuszków :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Vegan szarlotka? Czekam na nią ;*
    A placuszki swietne!

    OdpowiedzUsuń
  10. Super placuszki. Właśnie ostatnio myślałam, że straaasznie dawno nie robiłam żadnych pancakes i innych racuchów. Bardzo dziękuję za zaproszenie Kulinarnych Ekscesów do zabawy :)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli nie masz konta w bloggerze, podpisz się imieniem lub ksywą. Będzie mi bardzo miło wiedzieć z kim rozmawiam. :)
Miłego dnia!