poniedziałek, 26 listopada 2012

Majonez z fasoli nie z puszki i recenzja

11 komentarzy:
 
Pamiętacie zupę chińską z makaronem Mie sprzed miesiąca? Była to recenzja produktu z tej samej paczki od Ale Dobre, z której wzięłam dziś do recenzji tę musztardę Dijon... Niezły rozstrzał. Jakoś nie miałam pomysłu, przy jakiej okazji o niej napisać. Na szczęście ten przepis na majonez fasolowy od Aniko spadł mi jak z nieba.

Ale po kolei, zacznę od musztardy.
Przy pierwszym spróbowaniu niestety mi nie smakowała. Jestem przyzwyczajona do nieco innego smaku musztardy jakiejkolwiek (wychowana na musztardach Kamis...). Zyskała jednak przy bliższym poznaniu. W tradycyjnym wydaniu na kanapkach jest taka sobie, za to zawojowała moje kubki smakowe jako składnik dressingu do sałatki. W dzisiejszym majonezie sprawdziła się bez zarzutu, nadała mu ciekawy wytrawny posmak. Wniosek- używamy jej odrobinę jako przyprawę, a będzie naprawdę podnosić smak potraw. Myślę, że mogłabym ją wypróbować też jako składnik wegańskich kotletów czy seitanowych wyrobów.
Jedno ale- po co w niej prosiarczyn potasu? Przecież dobrze przygotowana musztarda nie potrzebuje konserwantów.

Co się zaś tyczy majonezu- jeżeli nie przepadaliście nigdy za tradycyjnym majonezem, to jest opcja dla Was. Nie ma co się przecież spodziewać, że fasola będzie smakować jak surowe jaja. Jest w tym sosie jednak coś z majonezowości- czuć wyraźnie, co było dla niego inspiracją. Co dla mnie jest w nim cudownego? Konsystencja. Nie ma nic z ciężkiego, mdlącego tradycyjnego majonezu, choć jest troszkę tłusty. Za to jest puszysty, aksamitny. Ma tylko lekko wyczuwalny smak fasoli. Dla mnie najlepszy na kanapce z ogórkiem kiszonym. Z pewnością może zagościć na wegańskim wigilijnym stole.




Składniki
  • 100g suchej białej fasoli
  • niecała połowa szklanki wody
  • 1/4-1/3 szklanki oleju (użyłam nierafinowanego rzepakowego, tłoczonego na zimno)
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 2 łyżki musztardy (polecam Dijon!)
  • łyżeczka octu jabłkowego lub winnego
  • po szczypcie soli i cukru trzcinowego/brzozowego
Fasolę moczyć przez noc, opłukać, zalać wodą w garnku, posolić i ugotować. Ziarenka powinny być wręcz lekko rozgotowane. Osączyć i lekko przestudzić. Umieścić w pojemniku do miksowania, dodać wszystkie składniki poza olejem. Zmiksować na gładką masę na wysokich obrotach blendera. Miksować dalej podlewając cienką stróżką olej, aż masa zrobi się puszysta i delikatna. Przechowywać w lodówce pod przykryciem, a najlepiej w szczelnie zakręconym słoiczku.
Smacznego!




Wegańskie Święta



11 komentarzy:

  1. Ja odkąd zrobiłam sama musztardę nie uznaję żadnej innej. Ale niestety rozeszła się momentalnie. Jak pojechałam do mojego taty i wzięłam słoiczek na spróbowanie to jego żona zabrała i powiedziała że nie ma mowy, nie odda ;) więc została mi już resztka i będę musiała za niedługo zrobić nowe (tak piekielnie ostra że można jej używać tylko odrobinkę więc i na długo starcza).
    Ciesze się że majonez smakuje. Może dlatego że nie przepadam za tym specyfikiem to nie widzę większej różnicy w porównaniu z tym "prawdziwym" ;) Skaczę z radości jak głupia gdy się tylko dowiem że ktoś zrobił coś jadalnego z mojego przepisu :P .

    OdpowiedzUsuń
  2. ladny kolo ci bardzo wyszedl : )
    ile to bedzie 100g fasoli? szklanka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nieco ponad pół (szklanka fasoli to ok 170g)
      http://www.ilewazy.pl/szklanka-bialej-fasoli
      Jeszcze zależy od wielkości ziaren (ja użyłam mniej więcej takich jak w linku)
      Też mam wiecznie takie dylematy i marzę o wadze kuchennej :)

      Usuń
  3. o, nawet nie wiedzialam, ze cos takiego jest :)

    OdpowiedzUsuń
  4. o kurcze, ja właśnie za majonezem nie przepadam, jem go raz na rok, albo jeszcze rzadziej i to zawsze u kogoś, sama nie kupuję. Głównie przez jego ciężkość, ale skoro ten jest puszysty to z chęcią wypróbuję. W ogóle dla mnie to magia :)
    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  5. Super! Na pewno wypróbuję do sałatki na święta, thnx!

    OdpowiedzUsuń
  6. kurde, wszystko mam pod reka, tylko tak jakby sie odchudzam, achhh xD poczekam az mi spadnie te 5 kg i na pewno sprobuje

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapraszam Cie do zabawy Liebster Blog http://dziewczynakucharza.blogspot.com/2012/11/liebster-blog-x-2.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Uuups.. ja się powtarzam, też zaprosiłam Cię do tej zabawy ;) http://dupowar.blogspot.com/2012/12/liebster-blog-moje-nominacje.html

    OdpowiedzUsuń
  9. najlepsiejszy. Właśnie mocze sobie fasole żeby jutro zrobić sos czosnkowy :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo dziękuję za ten przepis, zrobiłam majonez, jest genialny! Kupne wegańskie majonezy są, delikatnie mówiąc, obrzydliwe, przynajmniej dla mnie, do tego składy mają jak tablica Mendelejewa a ten jest taki prosty i taki pyszny:-) Dziękuję!!!

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli nie masz konta w bloggerze, podpisz się imieniem lub ksywą. Będzie mi bardzo miło wiedzieć z kim rozmawiam. :)
Miłego dnia!