czwartek, 8 listopada 2012

Pasta z soczewicy i pieczonego bakłażana

8 komentarzy:
 
Pasty na chleb to dla mnie codzienność. Czasem wyjdą zwyczajne, czasem oryginalne, zdarzają się i klapy. Ta jest jedną z lepszych, jakie ostatnio wytworzyłam. W tym smaku jest jakaś moc, nie można się oderwać! Głównie konsumowałam ją na pieczywie razowym, ale świetnie też sprawdziła się w charakterze pesto do makaronu- musiałam ją tylko trochę rozrobić z oliwą i przecierem pomidorowym.
Jak widzicie, nie potrafię się całkowicie odciąż od śródziemnomorskich klimatów, ale właściwie- po co miałabym to robić? :)


Składniki
  • szklanka namoczonej i ugotowanej soczewicy (użyłam czerwonej naturalnej- czyli nie tej drobniutkiej, która bez moczenia gotuje się 10 minut, o niebo lepsza)
  • 6 dużych plastrów bakłażana
  • odrobina oliwy
  • 7 suszonych pomidorów z zalewy oliwnej (dobrze osączonych)
  • 6 łyżek czarnych oliwek
  • ząbek czosnku
  • pieprz, sok z cytryny, natka pietruszki
 Plastry bakłażana zasypujemy solą i zostawiamy na 15 minut. Płuczemy i osuszamy papierowym ręcznikiem. Smarujemy odrobiną oliwy i pieczemy w 200 stopniach przez ok. 15 minut.
Miksujemy razem soczewicę, upieczonego bakłażana, pomidory, oliwki, czosnek, pieprz i sok z cytryny na gładką pastę. Mieszamy z dowolną ilością siekanej natki pietruszki. Przechowujemy w lodówce pod przykryciem maksymalnie 3 dni (ale podejrzewam, że nie dalibyście jej nawet tyle postać).
Smacznego!



8 komentarzy:

  1. Staram się uczyć dzieciaki takich smaków...

    OdpowiedzUsuń
  2. Też nie wiem po co miałabyś się odcinać od śródziemnomorskich smaków, bo pasta brzmi w sam raz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem jak smakuje, ale brzmi ciekawei :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapraszam do zabawy: http://garnkofilia.blogspot.com/2012/11/liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny blog i świetne przepisy.
    Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie czegoś takiego szukałam. tez uwielbiam wszelkiego rodzaju pasty, ale powoli kończyły mi się pomysły! :)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli nie masz konta w bloggerze, podpisz się imieniem lub ksywą. Będzie mi bardzo miło wiedzieć z kim rozmawiam. :)
Miłego dnia!