niedziela, 2 grudnia 2012

Dyniowa pizza!

11 komentarzy:
 
Zrobiłam do niej drugie podejście, bo za pierwszym zdarzyło się trochę komplikacji, przez które zbyt wiele czasu spędziłam w kuchni... Jak pizza była już na stole, zrobiło się zbyt ciemno, abym mogła zrobić przyzwoite zdjęcia.
Tym razem wszystko poszło jak z płatka, nawet słońce wyszło zza chmur, kiedy wyjęłam aparat.
Jeżeli dorwiecie jeszcze gdzieś dynię- zróbcie taką pizzę. Ciasto na puree z dyni może nie smakuje jakoś szczególnie dyniowo, ale nabiera fajnego koloru, konsystencji i w ten sposób możemy przemycić więcej warzyw niejadkowi. A kawałeczki dyni na pizzy wraz z innymi dodatkami są niebiańskie. Będę do niej wracać.

 Na Vegespocie podrzucono mi pomysł na akcję "Wegańskie słodkości- edycja zimowa". Chcecie? Ja już się palę do pieczenia wegańskich pierników, tofurników, keksów, ciasteczek korzennych! Na Mikołajki piekę coś specjalnego, na pewno relacja Was nie ominie. ☺






Składniki na porcję (średnia pizza)
Ciasto
  • niecała 1/2 szklanki ciepłego puree dyniowego
  • 1/8 szklanki ciepłej wody
  • 2/3 łyżki oliwy
  • 7g świeżych drożdży
  • sól
  • 1/3 szklanki mąki orkiszowej typ 700
  • 1/3 szklanki mąki orkiszowej typ 1850
Farsz
  • odrobina oliwy na spód i na wierzch
  • baza pomidorowa: 2 łyżki passaty, 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego, mały ząbek czosnku, suszone zioła, sól, pieprz
  • 1/2 małej fioletowej cebuli
  • 7 średnich plastrów dyni, lekko podgotowanych na parze (na półtwardo)
  • 1/4 małej papryki
  • 2 pieczarki
  • garść czarnych oliwek, pokrojonych
  • pieprz, suszone zioła, gałka muszkatołowa na wierzch
  • ew. pestki dyni- szczypta
W ciepłym puree dyniowym i wodzie z oliwą rozpuszczamy drożdże. Dodajemy sól i obie mąki. Wyrabiamy mikserem z końcówkami do ciasta drożdżowego. Podsypujemy jeszcze odrobina mąki (z każdego rodzaju na zmianę), aż ciasto się napowietrzy i zacznie odchodzić od ścianek miski. Odstawiamy pod ściereczką do wyrośnięcia na co najmniej 20 minut (najlpiej 30)- najlepiej do piekarnika z programem do wyrastania ciasta drożdżowego, nagrzanego do temperatury 30-40 stopni.
W tym czasie mieszamy passatę, koncentrat, sprasowany ząbek czosnku, zioła, sól i pieprz. Cebulę kroimy w cienkie piórka, paprykę- w cienkie paseczki, pieczarki- w średniej grubości plasterki.
Wyrośnięte ciasto wykładamy przy pomocy łyżki na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i oprószoną mąką. Rękami posypanymi mąką formujemy cienki placek z nieco grubszymi brzegami. Za pomocą pędzelka nakładamy cieniutką warstwę oliwy. Następnie smarujemy całość równomiernie bazą pomidorową. Nakładamy kolejno: cebulę, dynię, paprykę, pieczarki i oliwki. Na koniec składniki skrapiamy odrobiną oliwy i posypujemy pieprzem, ziołami i odrobiną gałki. Ewentualnie możemy też posypać pestkami dyni.
Wstawiamy pizzę do zimnego piekarnika. Nastawiamy go na 180 stopni. Pieczemy 20 minut. Na ostatnie 5-10 minut podwyższamy temperaturę do 200-210 stopni (zależy jak bardzo chrupiącą lubicie).
Podajemy od razu, najlepiej z sosem pomidorowym zrobionym na podobnej zasadzie, co baza pomidorowa.
Smacznego dyniowego!



11 komentarzy:

  1. Piękna! Ciekawe to dyniowe ciasto, fajnie by było spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna pizza, gdyby tylko nie te oliwki... ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już się od nich tak uzależniłam, że muszę je mieć na pizzy :) Jak ich nie lubisz, to zamień je na suszone pomidory z zalewy lub namoczone

      Usuń
  3. Zakochalam się *_*
    Wszystko co gotujesz jest takie piekne ;D
    Az mi sie zachcialo pizzy, kurde ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. super! zjadłabym ;> ale oliwek też nie lubię. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Strasznie apetyczna ta Twoja pizza. A fotki cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja kocham każdą pizzę, ale z dyniowym puree w cieście to jeszcze bardziej. Super pomysł! A czemu puree musi być ciepłe do ciasta?

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli nie masz konta w bloggerze, podpisz się imieniem lub ksywą. Będzie mi bardzo miło wiedzieć z kim rozmawiam. :)
Miłego dnia!