piątek, 21 grudnia 2012

Makiełki na Koniec Świata i Liebster Blog Award

4 komentarze:
 
Zacytuję poznańską Wiki:
"Makiełki - tradycyjna wielkopolska potrawa wigilijna z maku, bakalii i lekkiego pieczywa lub klusek, niekiedy makaronu.
W przeciwieństwie do makiełek, typowa dla dawnej kuchni kresowej kutia przygotowywana jest z wykorzystaniem napęczniałej pszenicy.
Makiełki znane są również w regionie łódzkim oraz pod nazwą makówki - na Śląsku. Tam jednak, zamiast pieczywa lub klusek, używa się mąki."
 Definicja makiełek nie jest więc do końca jasna. Gdy o nich myślałam, najbardziej atrakcyjne wydawały mi się z użyciem klusek, tylko pytanie jakich? Odpowiedzi na to pytanie nie znalazłam, bo w internecie przepisów na kluski z makiem jest masa, i to bardzo różnych. Ja postawiłam więc na wegański odpowiednik leniwych- zrobiłam kluski na bazie zmiksowanego tofu. I to były najlepsze kluski na słodko, jakie kiedykolwiek zrobiłam (ta konsystencja...).
Postanowiłam też nie iść na łatwiznę i zrobiłam sama masę makową. Te w puszce najczęściej są wegańskie, ale nie do końca mi odpowiadają- są za słodkie i mają za mało bakalii (chociaż chyba już to lepsze, niż gdy jest ich zbyt wiele). Przygotowałam ją na podstawie przepisu autorki Kotlet.tv.

Dogadzajmy sobie, w końcu dzisiaj już ostatni dzień istnienia naszej planety. A jakby jednak nie nadszedł... Po świętach wszystko zrzucimy. ;)






Składniki na porcję
  • 100g naturalnego tofu (najlepiej Solid Food)
  • 1/4 szklanki mleka roślinnego
  • łyżeczka oleju
  • sól
  • łyżeczka cukru (np. ksylitolu) z prawdziwą wanilią
  • odrobina soku z cytryny
  • 3 łyżki jasnej mąki orkiszowej
  • 3 łyżki mąki pełnoziarnistej 3 zboża
  • 3-4 łyżki domowej masy makowej w temperaturze pokojowej
Tofu, mleko, olej, sól, cukier, sok z cytryny miksujemy blenderem na gładką masę. Dodajemy obie mąki, mieszamy, zagniatamy ciasto na stolnicy podsypując mąką (żeby się nie kleiło), aż będzie jednolite. Dzielimy nożem na dwie części, z każdej formujemy wałeczki, które spłaszczamy dłońmi. Kroimy nożem średniej wielkości kluseczki. Wrzucamy je do lekko osolonego wrzątku, mieszamy delikatnie drewnianą łyżką dobijając do dna garnka, zagotowujemy ponownie i skręcamy nieco gaz. Gotujemy 2-3 minuty od wypłynięcia.
Kluski osączamy, mieszamy z masą makową i podajemy od razu.


 MASA MAKOWA
  • 250g maku
  • wrzątek do zalania
  • 1/2-2/3 szklanki syropu z agawy
  • 2 laski wanilii
  • 2 garści rodzynek, posiekanych
  • 100g kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • duża garść płatków migdałowych
Mak zalać gorącą wodą (tak ok. 2-3cm ponad poziom maku) i odstawić na co najmniej godzinę (a najlepiej na 3-4). Lekko osączyć jeżeli zostanie zbyt wiele płynu. Zemleć trzykrotnie lub- w szybszej wersji- bardzo dokładnie zmiksować mocnym blenderem ręcznym na najwyższych obrotach. Mieleniem jednak łatwiej uzyskać większą gładkość masy. Mieszamy mak z syropem z agawy, ziarenkami wydłubanymi z dwóch lasek wanilii, posiekanymi rodzynkami, skórką pomarańczową i płatkami migdałowymi (prażyłam je w piekarniku w 140 stopniach jakieś 15 minut, wtedy tłuszcze w nich zawarte nie będą po obróbce tak szkodliwe). Najlepiej schować ją na noc pod przykryciem do lodówki, żeby smaki się przegryzły. Jeżeli mak wchłonie zbyt wiele syropu z agawy i masa zrobi się za sucha- wystarczy podlać odrobinę wody/niesłodzonego mleka roślinnego i dokładnie wymieszać przed użyciem.
Porcja w tabelce to lekko czubata łyżka takiej masy.






Pora na Liebstera.
Przepraszam, że tak długo zwlekałam, ale przytłoczyły mnie obowiązki szkolne i nie tylko. Poza tym dostałem mnóstwo nominacji (za co serdecznie dziękuję!) i nie miałam pojęcia co z tym fantem zrobić, bo na wszystkie pytanie chyba nie będę miała siły odpowiadać. Wybiorę więc po kilka od każdej nominującej.
Nie nominuję już nikogo do tej zabawy, bo chyba brał już w niej udział niemalże każdy.
Dzięki jeszcze raz!
"Wyróżnienie Liebster Blog otrzymywane jest od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawane dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechniania. Osoba z wyróżnionego bloga odpowiada na 11 pytań zadanych przez osobę, która blog wyróżniła. Następnie również wyróżnia 11 osób (informuje je o tym wyróżnieniu) i zadaje 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, z którego otrzymało się wyróżnienie."


1. Najulubieńsza potrawa?
Ciężko się zdecydować, bo moje upodobania znacznie się poszerzyły. Zawsze będę wielką miłością darzyć makarony, indyjskie jednogarnkowce, wszelkie wegańskie kotleciki, pierogi.
2. Jakieś twarde postanowienia na przyszły rok? Typu: nie będę więcej... albo: będę więcej... 
Będę więcej się ruszać i uczyć. Nie będę więcej... wyładowywać stresu na innych ludziach.
3. Mój najfajniejszy gadżet kuchenny to ...
...blender + rozdrabniacz! Nie potrafiłabym bez nich żyć. Pierwszy zrobi mi cudowny koktajl, zupę krem, pomoże zrobić dobry sos, a drugi uwalnia mnie od kupowania masła orzechowego w sklepie, mogę rozdrobnić na mąkę cokolwiek tylko chcę, nie muszę kupować pozbawionego wartości mielonego lnu w sklepie. Bez nich jak bez ręki.
4. Mam słabość do ...
...słodyczy, masła orzechowego, mojego chłopaka.
5. Jestem za...
...końcem świata. Koniec świata nastąpi wtedy, gdy większość ludzkości zaniecha wykorzystywania zwierząt. Będzie to jednocześnie początek nowej, lepszej rzeczywistości.
6. Zbieranie owoców czy produkcja dżemów?
Chyba wolę robić dżemy, chociaż robienie przetworów to coś, co zdecydowanie najmniej lubię robić w kuchni (no może poza sprzątaniem).
7. Święta- zimowe czy wiosenne?
Zimowe. Lubię siedzieć z rodziną za zastawionym stołem, rozmawiać o wszystkim i o niczym, nawet lubię trochę tę przedświąteczną gorączkę. W związku z tym, że niosą one ze sobą koniec roku, mam wrażenie dokonywującego się we mnie przełomu.
8. Czy zdarza ci się jeść w środku nocy?
Parę epizodów mi się w życiu zdarzyło, ale na ogół nie.
9. Owoc lub warzywo, za którym nie przepadasz.
Kaki. Spróbowałam raz. Smakuje jak cukier.
10. Co najchętniej jadasz na śniadanie?
Słodkie przysmaki. Owsiankę, kasze na mleku roślinnym, musli, tosty z masłem orzechowym, naleśniki, placki, gofry, koktajle...
11. Ulubiona potrawa wigilijna.
Czysty barszcz. Ostry, lekko kwaskowy, mocno czerwony. Do tego pierogi z kapustą i grzybami mojej mamy. Niebo.
12. Co sądzisz o GMO?
Jestem przeciw. Zbyt wiele niepożądanych skutków mogą ze sobą nieść takie praktyki. Dzisiaj producenci żywności napełnią jeszcze bardziej swoje kieszenie, a kto wie, co się z nami stanie za parędziesiąt lat?
13. Twoja wymarzona podróż to...
...po całej Europie, szlakiem gotyckich katedr i słynnych galerii sztuki.
14. Jakiego języka obcego chciał(a)byś się nauczyć?
Rosyjskiego, włoskiego, francuskiego, hiszpańskiego, niemieckiego (znam tylko podstawy i w życiu bym się nie dogadała z Niemcem) i japońskiego. Prawdopodobnie życia i siły mi na nie wszystkie nie starczy, ale poza angielskim przynajmniej ten rosyjski i jeszcze jakiś jeden.
To tyle.
Jeśli ktoś dobrnął do tego momentu- podziwiam. ☺
 
Wegańskie ŚwiętaWegetariańskie Święta


4 komentarze:

  1. A ja pierwszy raz widzę tą świąteczną potrwaę ;p.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ona jest przede wszystkim charakterystyczna dla Wielkopolski. Ja jestem z pogranicza Warmii i Mazowsza, gdyby nie moja dobra koleżanka, której rodzina stamtąd się wywodzi- pewnie też bym o niej nie usłyszała. Podejrzewam też, że gdybym zrobiła je na wigilię, nikt by już nie miał na nie siły, jak by je postawić na stół razem z ciastami- są strasznie sycące :) Może dlatego też nie we wszystkich regionach Polski są popularne

      Usuń
  2. Jestem z Łodzi i tą potrawę znam tylko z nazwy ;) nigdy nie jadłam, a gdy o niej wspominałam wiele osób nie wiedziało o czym mówię. Patrząc na twoją wersję, na pewno sprawdziłaby się u mnie jako śniadanie :-)

    ps. tak, prowadziłam bloga Kasia w kuchni, jednak w którymś momencie przestałam mieć ochote na blogowanie... teraz postanowiłam do tego wrócić, a że zmieniłam posiłki z wegetariańskich na wegańskie to blog jest prowadzony od nowa, a nie jako kontynuacja.
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejuniu, ale mi narobiłaś apetytu!

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli nie masz konta w bloggerze, podpisz się imieniem lub ksywą. Będzie mi bardzo miło wiedzieć z kim rozmawiam. :)
Miłego dnia!