niedziela, 27 stycznia 2013

Ryżowe placuszki dla bezglutenowców

10 komentarzy:
 
Dziś czas mnie goni, nie mam więc czasu na wielkie wywody.

Napiszę tylko, że moim postanowieniem jest:
-wyeliminowanie cukru, zamiast tego słodzenie owocami, ew. czasem ksylitolem, syropem z agawy (nie tyczy się dobrej gorzkiej czekolady);
-ograniczenie do minimum olejów (zwłaszcza przy smażeniu!) na rzecz tych zdrowszych źródeł tłuszczów;
-więcej surowizny;
-niejedzenie późnym wieczorem.

Glutenu nie mam zamiaru szczególnie ograniczać, bo nie zauważyłam, żeby mi szkodził. Wiele osób jednak interesuje się dietą bezglutenową, mimo braku nietolerancji. Czemu ja bym nie miała?
Takim placuszkom niczego nie brakuje, są przepyszne i bardzo aromatyczne.




 Składniki na porcję
  • 2 łyżki kleiku ryżowego
  • 1/2 szklanki ulubionego mleka roślinnego (ja dałam ryżowe)
  • łyżka mielonego siemienia lnianego + 3 łyżki gorącej wody
  • łyżeczka oleju
  • 2 łyżki mąki z brązowego ryżu
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • ulubione przyprawy korzenne- imbir, cynamon, kardamon, gałka...
Kleik namoczyć na noc w mleku (w lodówce, pod przykryciem).
Siemię zalać gorącą wodą i wymieszać, odstawić na 5 minut. Dodać do kleiku razem z olejem. Wymieszać. Dodać mąkę ryżową, proszek, sól, przyprawy, wymieszać. Jeżeli ciasto jest za gęste, podlać mleka. Smażyć na sucho na dobrze rozgrzanej patelni ceramicznej lub teflonowej, na średnio rozkręconym gazie.
Podawać z ulubionymi dodatkami. U mnie banan, physalis, syrop czekoladowy i masło z orzechów włoskich. ♥
Smacznego!



10 komentarzy:

  1. placuszki ryżowe brzmią pysznie! i tak też wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Można zamiast kleiku płatki ryzowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem pewna. Chodzi ci o te twarde, typu firmy Kupiec? Jeżeli tak, to lepiej je ugotować po prostu, przestudzić i wtedy dodać resztę składników. Nie wiem, czy w takiej samej ilości jak kleik można ich użyć. Próbuj :)

      Usuń
  3. Zapisuję, bo zagoszczą na moim talerzu! :-)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. fajne te placuszki , pewnie przepyszne ;d

    OdpowiedzUsuń
  5. jak ładnie podane te placuszki :)
    postanowienia mam podobne do twoich, ale z ich realizacją różnie bywa...nie mogę doczekać sie sezonu letniego, gdy o wiele łatwiej opierać mi dietę na surowiźnie niż teraz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, teraz smacznych surowych warzyw jest jak na lekarstwo...

      Usuń
  6. jestem oczarowana widokiem ^ ^

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli nie masz konta w bloggerze, podpisz się imieniem lub ksywą. Będzie mi bardzo miło wiedzieć z kim rozmawiam. :)
Miłego dnia!