środa, 9 stycznia 2013

Serek waniliowy jak deser Alpro i krótkie info

14 komentarzy:
 
Tak, wiem, nic nowatorskiego. Ale jednak- kto powiedział, że dla wszystkich jest to takie oczywiste? Nie musicie jęczeć, że nie macie pod ręką nic słodkiego, a nie chce Wam się iść do sklepu. Ponadto, taki serek jest o niebo zdrowszy, bardziej odżywczy i nasyci. Nie trzeba grzeszyć, żeby sprawić sobie przyjemność.
A poza tym, nie wykluczam, że kiedyś pojawi się tu jakiś deser z jego udziałem. Wtedy będę miała odnośnik.

Zanim przejdę do rzeczy, krótka wiadomość dla Was: dni do matury zostało coraz mniej, a ja zdałam sobie sprawę, jak niewiele mam czasu, a jak dużo jeszcze pracy. Blog niestety musi zejść na znacznie dalsze miejsce, niż dotąd u mnie zajmował. Postaram się coś Wam napisać raz na tydzień, ale nie mogę obiecać regularności. Mam nadzieję, że rozumiecie powagę mojej sytuacji i nie zapomnicie o Wróżce. ☺






Składniki na 2 porcje
  • 200g tofu naturalnego
  • 1/4 szklanki mleka sojowego
  • 1 i 1/2 łyżki syropu z agawy
  • 1- 1 i 1/2 łyżki soku z cytryny
  • spora szczypta kurkumy dla koloru
  • laska wanilii
 Tofu miksujemy na gładko z mlekiem, aż konsystencja będzie aksamitna. Dodajemy syrop z agawy, sok z cytryny, kurkumę i ziarenka wydłubane z laski wanilii. Mieszamy dokładnie. Części pustej laski kroimy na połówki i zanurzamy w serku. Chowamy pod przykryciem przynajmniej na parę godzin. 
Niech się kupne deserki schowają! Ten jest znacznie lepszy, bo nie tak nachalnie budyniowy, chociaż przypomina trochę w smaku popularne Alpro. No i cóż zastąpi te urocze waniliowe piegi?
Smacznego!



Mały Głód chyba pomylił serki...


14 komentarzy:

  1. O, koniecznie muszę spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kusisz mnie tym serkiem :) Z chęcią bym zrobiła.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mały Głód po prostu wybrał ten smaczniejszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny przepis. Dzięki! Właśnie przed chwilą mążprzyniósł ze sklepu tofu... :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. no ja tego własnie nie znałam :) więc dzięki za podrzucenie pomysłu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Powodzenia od dziewczyny, która wymyśliła, stworzyła i rozpędziła bloga kulinarnego właśnie zamiast uczyć się do matury :) chcieć to móc a pilnowanie równowagi emocjonalnej poprzez sprawianie sobie przyjemności (zarówno gotując jak i jedząc, dwa w jednym) jest tak samo ważne dla wyniku jak nauka!

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny pomysł i zdecydowanie w moim "smaku" :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny pomysł, lubię takie przepisy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Serek waniliowy to smak jaki kojarzy mi się z dzieciństwem. później jeszcze nawet jedząc nabiał rzadko jadałam serki, jakoś tak mi nie podchodziły. Ten na pewno wypróbuję. Może też można go użyć jako "zastępnik" w ciastach, kiedy trzeba użyć serka waniliowego.
    Matura- na pewno wyuczysz się, chociaż w sumie już pewnie wiedzę masz tylko trzeba ją trochę odświeżyć i dać z siebie wszystko. W każdym razie jeszcze trochę czasu do maja więc póki co powodzenia w nauce :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie to akurat nieoczywiste, więc bardzo dziękuję za ten przepis. Świetny i na pewno do wykorzystania. Fajne pszczółki Ci wyszły w tych kubeczkach :) co do matury - trzymam kciuki, szkoda że przez to będziesz rzadziej blogować, ale rozumiem i popieram - są priorytety.
    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  11. Próbowałam dwa razy- z tego przepisu nie smakował mi kompletnie, nie polecam. Druga próba po modyfikacjach (zmiana mleka, substancjii słodzącej i proprcji) trochę lepsza, ale mimo to wolę trochę sztuczniejszy Alpro. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, każdy ma inny gust. Gdybym uważała moją wersję za niedobrą, nie wstawiłabym jej tutaj. A możesz sprecyzować jakiego mleka i substancji słodzącej użyłaś? Jestem ciekawa

      Usuń
  12. Smacznie brzmi, jak kiedyś zdecyduję się za zakup tofu to na pewno przetestuję.
    a te kubeczki z wanilią wyglądają jak jakieś czułkowe stworzonka, nie wiem czy efekt zamierzony czy przypadkowy, ale na pewno udany ;D

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli nie masz konta w bloggerze, podpisz się imieniem lub ksywą. Będzie mi bardzo miło wiedzieć z kim rozmawiam. :)
Miłego dnia!