wtorek, 5 marca 2013

Tagliatelle z pesto groszkowo-słonecznikowym, recenzja oleju i alkohole (?)

4 komentarze:
 
Witam po długiej przerwie. Chyba przestanę Wam obiecywać, że post pojawi się konkretnego dnia/tygodnia, bo w tej chwili mam tyle roboty, że niczego nie mogę powiedzieć na pewno. Niemal zawsze jest coś ważniejszego do roboty, ale trzeba też czasem odpocząć, dlatego na te dwa miesiące na pewno nie porzucę zupełnie bloga.

Jakiś czas temu (już przed świętami) otrzymałam maila z propozycją współpracy z firmą Zielony Nurt. Zgodziłam się na przetestowanie ich produktów, bo asortyment jest dość ciekawy- przede wszystkim obfituje w tłoczone na zimno i nierafinowane oleje.
Po długim czasie oczekiwania wreszcie otrzymałam obiecaną próbkę (chociaż miały być to próbki, czyli kilka produktów, a nie jeden). Był to olej słonecznikowy w buteleczce 250ml.
Wolałabym dostać np. 3 rodzaje olejów w malutkiej ilości, aby zaprezentować większą różnorodność, ale cóż- nie ma co grymasić, bo olej jest świetny do wielu zastosowań.

Na pewno na takim oleju nie smażymy- to byłoby świętokradztwo. Świetnie za to nadaje się do sałatek, warzyw gotowanych na parze lub duszonych potraw (dodany na sam koniec). Pesto ma dzięki niemu niepowtarzalny smak!
Nie miałam nigdy wcześniej styczności z takim olejem w wersji extra virgin. Jego smak mnie pozytywnie zaskoczył- jest on nie tylko bardzo słonecznikowy, ale również lekko słodki i bardzo lekki (zwłaszcza w porównaniu z oliwą z oliwek). Dzięki temu słodkiemu posmakowi nadawałby się też jako dodatek do słodkich past czy masła orzechowego.

 Jedna wada- jest piekielnie drogi, jak wszystkie inne oleje w tym sklepie i sama nigdy bym go z tego powodu nie kupiła. Zdaję sobie sprawę z tego, że takie oleje muszą kosztować, ale widziałam tańsze w supermarketach, również nierafinowane i tłoczone na zimno (chociaż nie ma tam takiej różnorodności). Nie znalazłam nigdzie informacji, żeby oleje Zielonego Nurtu były ekologiczne, więc nie rozumiem, skąd te ceny- może ze względu na młody wiek firmy? Widać jednak, że olej jest wysokiej jakości, a firma w dodatku jest polska, więc warto ją wesprzeć, jeśli nie wahacie się poświęcić nieco więcej pieniędzy na dobry, zdrowy olej.





Składniki
Pesto
  • niepełna szklanka ugotowanego na parze groszku
  • 1 i 1/2 łyżki prażonych nasion słonecznika
  • 1/2 ząbka czosnku
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa
  • 1-2 łyżki natki pietruszki lub koperku
  • odrobina soku z cytryny
  • tłoczony na zimno, nierafinowany olej słonecznikowy- chlust (1-2 łyżki)
  • odrobina ciepłej wody
Do tego
  • porcja pełnoziarnistego tagliatelle (2-3 gniazdka)
  • 1/2 cukinii, pokrojona w pół-plastry i ugotowana na parze
  • kilka czarnych oliwek
  • zielenina na wierzch




Groszek, słonecznik, czosnek, sól, pieprz, gałkę, pietruszkę, sok z cytryny miksujemy. Dolewamy stopniowo olej słonecznikowy i wodę dalej miksując, aż do uzyskania odpowiedniej konsystencji.
Pesto mieszamy z ciepłym makaronem ugotowanym al dente, ciepłą cukinią, oliwkami. Podajemy z zieleniną na wierzchu.
Jemu od razu.
Smacznego!





Coraz więcej się dowiaduję o tym, na co jeszcze powinien uważać weganin, a nawet wegetarianin.
Otóż, bardzo mało jest win wegetariańskich na rynku, a wegańskich jeszcze mniej. To samo się tyczy wielu innych alkoholi.
Nie to, żebym była jakimś ożłopem, picie napojów z procentem nie sprawia mi szczególnej przyjemności i mogłoby dla mnie nie istnieć. Uwielbiam za to dodawać wino do jedzenia.
Przeczytałam artykuł w marcowym "Vege", a to pchnęło mnie do dalszych poszukiwań w tym temacie.
Samo wino ma skład w 100% roślinny, ale przy produkcji używane są nieciekawe substancje- nawet takie pochodzące z uboju zwierząt, przez co wegetarianie również takiego wina nie spożyją.
W procesie klarowania bardzo często używa się żelatyny lub kleju rybiego (karuku). Może być też w tym celu użyta kazeina lub białko jaja kurzego.
Problem polega na tym, że nie ma obowiązku wyszczególniania na butelkach środków użytych do klarowania wina, a jeżeli wyślecie maila z zapytaniem do firmy produkującej ulubiony alkohol- raczej ciężko będzie wam uzyskać jednoznaczną odpowiedź, chociaż oczywiście możecie próbować.

Może komuś pomogą te linki:

Tesco Wine - są tam oznaczenia Vege i Vegan, niektóre marki być może są dostępne w polskim Tesco
Dwa krótkie teksty na temat win- ten i ten

Wspomniane metody klarowania mogą też być wykorzystywane przy produkcji soków i napojów z kartonu.
Najlepiej byłoby mieć sokowirówkę- wyciśnięcie soku ze świeżych owoców i warzyw zajmie chwilę. Gorzej z samodzielnym wyrobem wina, na to nie każdy ma czas. Mam to szczęście, że moja mama ma do tego wielki zapał. Prawie zawsze w piwnicy jest jakiś zbiór ciekawych trunków, nie tylko z winogron.

A może wy macie jakieś doświadczenia w tym temacie? Znacie jakieś wegańskie marki win (lub innych alkoholi) dostępnych w Polsce? Jaki jest wasz stosunek do alkoholu- lubicie wypić, dodajecie tylko do jedzenia, a może w ogóle uważacie do za zło wcielone? ☺





4 komentarze:

  1. Apetycznie wygląda ten makaron, i już nawt staram się przemilczeć te oliwki, których nie lubię ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oliwki są tu całkowicie opcjonalne :)

      Usuń
  2. Makaron bomba :)
    Co do alkoholi, to wiem ze Heineken jest na 100% weganski, jesli chodzi o reszte piw, to zdaje mi sie, ze wiekszosc piw z malych wytworni, a te sa zwykle dobre, jest wolna od rybich czy cielecych wnetrznosci.

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli nie masz konta w bloggerze, podpisz się imieniem lub ksywą. Będzie mi bardzo miło wiedzieć z kim rozmawiam. :)
Miłego dnia!