niedziela, 7 kwietnia 2013

Wegański żurek- bezziemniakowy i warzywny!

3 komentarze:
 
Wiem, że wiele z Was najadło się żurku w święta, ale musiałam koniecznie do miliona wegańskich przepisów na tę zupę dorzucić swój. Dlaczego?
Przede wszystkim dla tego, że to dla mnie odkrycie roku i mega zaskoczenie. Nie wierzyłam, że żurek może być w jakiejkolwiek postaci smaczny. Okazało się jednak, że jak wyrzucić z niego przypaloną "tradycyjną" kiełbasę, to nagle odkrywa się wielki potencjał w zupie na bazie zakwasu.
Po drugie- mój jest inny.
W żurku z reguły nie pływają warzywa. Nawet jeżeli gotuje się na nich bulion, to później i tak się je wyrzuca. A ja właśnie chciałam, żeby kawałki słodkich warzyw korzeniowych kontrastowały z kwaśnym wywarem.
W mojej rodzinie nie wyobrażano sobie nigdy żurku bez ziemniaków. Jak już wiele razy nadmieniałam- nie znoszę ziemniaków w zupie. Dzięki temu jeszcze bardziej zyskał dla mnie na smaku.
Tempeh wędzony i śmietanka owsiana dopełniają całości tak genialnie, że aż uroniłam łezkę wzruszenia na śniadaniu wielkanocnym.
No dobra, może to przesada, ale wierzcie- nieduża. :)





Składniki na 3 porcje
  • 2 duże marchewki
  • 1 spora pietruszka
  • 1/4 średniego selera
  • duży ząb czosnku
  • cebula
  • kilak ziarenek ziela angielskiego
  • 2 listki laurowe
  • odrobina soli
  • ok. litr wody (dałam chyba nieznacznie mniej)
  • słoik skoncentrowanego zakwasu na żurek 340g (marki Rolnik- wg producentów słoik starcza na 3 litry, ale to nie prawda- w ten sposób wyszłyby jakieś popłuczyny...)
  • majeranek- sporo
  • 200g wędzonego tempehu
  • odrobina oleju do smażenia
  • śmietana owsiana do podania
Marchew, pietruszkę, seler, czosnek, cebulę obieramy. Marchew i pietruszkę kroimy w średniej grubości plastry, seler w kosteczkę a cebulę- w cząstki. Wszystkie warzywa wrzucamy do garnka razem z zielem angielskim, liśćmi laurowymi i odrobiną soli. Zalewamy wszystko wodą i wstawiamy na gaz. Po zagotowaniu zmniejszamy go znacznie. Gotujemy ok. 30 minut. W międzyczasie rozgrzewamy na patelni odrobinę oleju (niedużo, bo tempeh jest już tłusty). Tempeh pokrojony w kosteczkę wrzucamy na patelnię i podsmażamy na rumiano. Do gotującej się zupy dodajemy skoncentrowany zakwas, mieszamy, aż się dokładnie rozprowadzi i rozpuści. Po chwili dodajemy tempeh i majeranek. Gotujemy 20 minut mieszając od czasu do czasu.
Najlepiej smakuje na drugi dzień- gdy zupa się schłodzi przez noc, smaki się dobrze przegryzą.
Żurek podawać gorący ze śmietanką owsianą. Można zagryźć pieczywem.
Smacznego!





Wegańska Wielkanoc

3 komentarze:

  1. Z tempehem nie jadłam, bo jak już go mam, to zawsze wsunę prawie cały bez chleba, na zimno, krojąc "tylko po kawałeczku"...i nie ma. Ale z wędzonym tofu, zwłaszcza czeskim, które smakuje jak oscypek - pycha!

    OdpowiedzUsuń
  2. jeszcze nigdy nie jadłam żurku... patrząc na liste składników wyobrażam sobie to pyszna zupa :-)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli nie masz konta w bloggerze, podpisz się imieniem lub ksywą. Będzie mi bardzo miło wiedzieć z kim rozmawiam. :)
Miłego dnia!