wtorek, 4 czerwca 2013

Śniadaniowy wypiek orzechowy z quinoa

9 komentarzy:
 
Dawno nie publikowałam przepisów na słodkości, zwłaszcza te śniadaniowe. Kiedyś szalałam na punkcie śniadań, dzisiaj cała moja kreatywność kieruje się na obiady i kolacjowe sałatki. Mam teraz wakacje, poranki są leniwe, więc śniadania też mogą takie być. Dziś rano postawiłam na śniadaniowy wypiek.

Śniadania z piekarnika chyba najdłużej każą na siebie czekać, ale warto czasem poświęcić chwilę na przygotowanie, wstawić takie cudo do piekarnika, w trakcie pieczenia wziąć prysznic, a potem zajadać się niecodziennym smakołykiem.

Quinoa jadam rzadko ze względu na cenę, ale czasem nie mogę się powstrzymać, żeby nie kupić paczuszki tych ziarenek. Jest pyszna zarówno na ostro, jak i na słodko. Wciąż miałam też w zamrażarce puree z dyni robione jesienią, połączyłam je więc z truskawkami jako dodatek.

O matko o matko o matko, jutro powtórka!






Składniki na porcję
Wypiek
  • 4 łyżki quinoa
  • ok. szklanka mleka orzechowego (u mnie z brazylijskich)
  • 1/2 laski wanilii
  • łyżeczka ksylitolu
  • czubata łyżeczka masła orzechowego
  • cynamon
  • czubata łyżka zmielonego siemienia lnianego
  • 1-2 łyżki otrębów (aby danie było bezglutenowe można użyć otrębów ryżowych)
  • olej do wysmarowania formy
Sos dyniowo-truskawkowy
  • szklanka puree z dyni (gotowanej lub pieczonej)
  • 2 duże garści truskawek
  • ewentualnie odrobina ksylitolu do smaku

Komosę dokładnie płuczemy i zalewamy w garnku mlekiem orzechowym, zostawiamy na noc do namoczenia w lodówce. Dodajemy ziarenka wydłubane z 1/2 laski wanilii i pustą laskę. Gotujemy, aż quinoa zmięknie i zwiększy objętość, mieszając od czasu do czasu. Pod koniec gotowania dodajemy ksylitol, masło orzechowe i cynamon, dokładnie mieszamy i wyciągamy laskę wanilii. Zdejmujemy komosę z gazu.

Do gorącej komosy dodajemy łyżkę zmielonego siemienia lnianego, mieszamy dokładnie i odstawiamy na 5 minut. Dodajemy otręby, ponownie mieszamy. Do natłuszczonej formy przekładamy masę i wyrównujemy powierzchnię. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na jakieś 25-30 minut.

Składniki na sos miksujemy.

Gotowy wypiek wyciągamy delikatnie na talerz- najlepiej podważyć nożem brzegi wypieku, a potem obrócić do góry nogami formę i popukać w dno. Jeżeli trochę się zdeformuje- można go łatwo przywrócić do pożądanego kształtu nożem. Polewamy sosem i jemy na ciepło. Sosu oczywiście jest ze sporą nadwyżką, resztę polecam wypić jak koktajl. :)

Smacznego!








Weganimy ZDROWO!

9 komentarzy:

  1. Ojeju ale pysznieee <3 znakomity

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam quinoa pod każdą postacią! A ten sos musi być kapitalny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Sniadaniowe wypieki - to jest to! Mam do nich słabość :) Nigdy nie kombinowałam jeszcze z kaszą quinoa, ale czuję, że prędko to zmienię. Twój wypiek wygląda bardo apetycznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo pomysłowy świetny wypiek !! wygląda pysznie *-*

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny ten śniadaniowy wypiek. uwielbiam orzechy, ale kaszy quinoa nigdzie nie mogę dostać i nie wiem nawet co to za kasza :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W smaku nieco podobna do amarantusa (normalnych ziaren, nie poppingu), ale ma większe ziarenka i jest nieco intensywniejsza w smaku. Do kupienia w każdym sklepie ze zdrową żywnością, czasem też w większych supermarketach, najczęściej marki Bio Planet

      Usuń
  6. Zrobię coś podobnego tuż po wystawieniu ocen, jak tylko znajdę chwilę na nagrzanie piekarnika. Dzięki za inspirację :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mniam, uwielbiam takie ciekawe śniadania :)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli nie masz konta w bloggerze, podpisz się imieniem lub ksywą. Będzie mi bardzo miło wiedzieć z kim rozmawiam. :)
Miłego dnia!