piątek, 18 kwietnia 2014

Urodzinowy tofurnik kokosowy słodzony bananami i zaproszenie do akcji

14 komentarzy:
 
Bałam się, że nie wyszedł, że jest za twardy, że będzie mieć zbyt gumową konsystencję. Nic bardziej błędnego. Eksperyment tofurnikowy wypadł nadzwyczaj pomyślnie.

Moja znajoma upiekła kiedyś sernik z tofu z tego przepisu. Pamiętam, że był nieziemski, więc postanowiłam właśnie na nim bazować, aby stworzyć własną, bezcukrową wersję. Daktyle chyba nie sprawdziłyby się tutaj najlepiej w roli cukru, więc postawiłam na banany.

Sernik wyszedł pachnący, dobrze przypieczony, zwarty, ale też rozpływający się w ustach. Nie jest mocno słodki, duża ilość soku z cytryny neutralizuje bananowy posmak. Jeżeli jesteście cukrolubni, proponuję podawać ciasto z marmoladą z suszonych owoców, np. taką.
Dla mnie to ciasto idealne, zarówno na nadchodzącą ateistyczną Wielkanoc, jak i na celebrację dwudziestu lat na karku (kiedy to minęło?).






Składniki na małą tortownicę
  • 2 kostki tofu naturalnego (po 180g każda)
  • sok ze sporej cytryny
  • skórka otarta z 1 sparzonej pomarańczy
  • sok z połowy pomarańczy
  • puszka mleka kokosowego (80% kokosa, bez sztucznych dodatków, schłodzona)
  • 4 spore, dojrzałe banany
  • 6 łyżek wiórków kokosowych + do wysypania tortownicy i na wierzch
  • 64g budyniu waniliowego lub taka sama ilość skrobi ziemniaczanej + ekstrakt waniliowy
  • odrobina oleju do wysmarowania formy
W naczyniu umieścić pokruszone tofu, sok z cytryny, gęstą część mleka kokosowego, banany, wiórki i proszek budyniowy. Zmiksować na gładką masę (potrzebny będzie dobry blender ręczny lub food processor, nie może być grudek). Dodać skórkę otartą z pomarańczy i sok z połowy pomarańczy, wymieszać. Małą tortownicę posmarować odrobiną oleju i wysypać wiórkami kokosowymi. Wlać masę tofurnikową, wyrównać powierzchnię, posypać wiórkami po wierzchu. Piec ok. 45-50 minut w 180 stopniach. Po chwili wyjąć w piekarnika i odstawić do całkowitego ostygnięcia. Schłodzić w lodówce przez 3-4 godziny, a najlepiej przez noc.
Smacznego!










Najlepszy prezent, choć trochę bolesny. Nie umiem robić sweet foci z rąsi.


Z tego miejsca zapraszam do wzięcia udziału w akcji "Wegańska Wielkanoc 2014" na Vegespocie, nad którą będę sprawować pieczę. Na stronie akcji już jest dużo przepisów na empatyczne, bezjajowe (i nie tylko) potrawy wielkanocne, ale liczymy z Kasią (zajrzyj do niej i zobacz alternatywne banerki akcji) na większą Waszą aktywność. Stwórzmy bazę dla początkujących wegetarian, wegan, inspirujmy!
Akcja trwa do końca kwietnia. Można dodawać przepisy archiwalne.
Miłej zabawy!



Wegańska Wielkanoc 2014

14 komentarzy:

  1. Tofurnik wygląda cudownie, a pewnie pachnie i smakuje jeszcze lepiej :D
    Wszystkiego dobrego z okazji urodzin! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzisiaj jadłam tofurnik....ale zjadłabym jeszcze raz! :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę wszystkiego najlepszego na urodziny, przede wszystkim całego życia w zdrowiu dzieki wegańskiej kuchni :) Weź mnie na przykład, gdybym przeszła na weganizm w Twoim wieku, byłabym dziś zdrowa, i nie straciła ćwierć życia na walkę z nieuleczalną chorobą. Jak byłam młoda to próbę przejścia na roślinne żywienie zniszczyli mi rodzice - pod pretekstem zdrowia :/ Więc jeśli kiedykolwiek ktoś będzie usiłował coś utrudniać wyślij ich do mojego bloga, to im parę rzeczy wytłumaczę z punktu widzenia osoby z wystarczającym doświadczeniem :) Weganizm może czasami być trudny, ale zwykle tylko z powodu dyskryminacji przez mięsożerców i/lub niewiedzy. Wiele osób nie rozumie że na zmianę na zdrowe żywienie może być pewnego bliskiego dnia już za późno, i wtedy człowiek już tylko z dnia na dzień ratuje resztki tego co pozostało do zreperowania :/ Nie załamuj się więc, i nie daj się okłamać i zagiąć tak jak ja kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, ja swoje wiem i nie dam nikomu się przekonać do "normalnego odżywiania" ;) Jestem bardzo szczęśliwa z powodu moich wyborów, a jeżeli ktoś ma z tym problem to tylko czasem moje otoczenie, czym niespecjalnie się przejmuję ;)

      Usuń
  4. Bardzo lubię tofurnik, wypróbuje przepis:)

    OdpowiedzUsuń
  5. taki tofurnik zjadłabym z wielkim apetytem! a już szczególnie kokosowy :) świetny jest!
    Wszystkiego Najlepszego i Wesołych Świąt!! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trafiasz do mnie tymi bananami - akurat zostało mi ich 12 ;)
    Wszystkiego najlepszego, zdrowia, szczęścia, pomyślności, niech Ci młodość w kościach gości! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam na jakiś czas odpocząć od tofurników (sporo ich ostatnio robiłam), ale ten muszę spróbować. :) fajnie, że jest bez cukru!

    OdpowiedzUsuń
  8. też kiedyś spróbuję tofurnik zrobić :)
    fajny kolczyk

    OdpowiedzUsuń
  9. brałabym. tzn. piekłabym.
    może jutro ;>

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo, bardzo, bardzo dziękuję za ten przepis :-D
    Serniczek siedzi jeszcze w piekarniku, ale p-o tym jak popróbowałam surowej masy i jak pachnie podczas pieczenia, jestem przekonana, że będzie przeeeeepyszny :-P

    chyba KOCHAM TOFU :-)

    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo, bardzo się cieszę ^_^

      Usuń

Jeżeli nie masz konta w bloggerze, podpisz się imieniem lub ksywą. Będzie mi bardzo miło wiedzieć z kim rozmawiam. :)
Miłego dnia!