środa, 18 czerwca 2014

Mezze

2 komentarze:
 
Już dawno miałam napisać o tym miejscu, ale ciągle coś mi wypadało. Dziś odkopałam zdjęcia i napiszę kilka słów o Mezze, modnym barze z hummusem i falafelami przy ul. Różanej 1.

Weganie niestety zjedzą tutaj tylko hummus i falafele, oprócz tego dostępne są zestawy z babą ghanoush i pastą mutawam oraz zupa dnia.







Moim zdaniem najlepsze, co można u nich dostać- hummus z suszonymi pomidorami. Oczywiście są wmiksowane w samą pastę, a nie tylko rzucone na wierzch. Boskie połączenie smaków, dobra konsystencja. Kiedyś ich hummus był gęstszy i miał sporo grudek, dzisiaj się poprawili pod tym względem. Poza tym dostaniecie tam też hummus z pieczarkami i z jalapeno. Tradycyjny- ma bardzo dobrą konsystencję, ale jest zdecydowanie za mało doprawiony. Mała ilość cytryny nie jest problemem, bo zawsze można sobie jej dodać samodzielnie, ale nie mam pojęcia gdzie się tam podziały czosnek i tahini?
Za taki zestaw jak na zdjęciu zapłacicie 16 zł.







Innym razem dostałam tam coś spoza karty, jako że hummus tego dnia kucharzom nie wyszedł i był do wyrzucenia. Na zdjęciu (wybaczcie kalkulatorową jakość) baba ghanoush z falafelami, pitą i warzywami. Pasta moim zdaniem zupełnie przyzwoita, ale nie mam skali porównawczej, bo poza tym jadłam ją jedynie w Marrakeshu (izraelska knajpka przy Alejach Jerozolimskich). Falafele na piątkę- czuć, że są świeżo smażone. Ja bym je jednak doprawiła ciut mocniej, bo prawie w nich nie czuć kuminu czy kolendry. Nie byłam nigdy w Izraelu, ale wątpię, żeby doprawiali je tam tak delikatnie.
Pita niestety bardzo średnia- sucha i gumiasta.


Jest to tylko i wyłącznie moje subiektywne zdanie. Znam osoby, które bardzo lubią ich hummus, ale ja to ja- w niemalże każdym knajpianym hummusie coś mi nie pasuje, nie pamiętam żebym jadła hummus idealny gdzieś na mieście.

Czy warto tam bywać? Moim zdaniem tak. Falafele i smakowe hummusy dostarczają przyjemności kubkom smakowym. Nie bez znaczenia jest dobra lokalizacja oraz sympatyczna obsługa. Może ceny nie są przyjazne przeciętnemu studentowi, ale raz na jakiś czas można przymknąć na to oko.





2 komentarze:

Jeżeli nie masz konta w bloggerze, podpisz się imieniem lub ksywą. Będzie mi bardzo miło wiedzieć z kim rozmawiam. :)
Miłego dnia!