niedziela, 28 września 2014

I Bieg Wegański i II Wege Targ

19 komentarzy:
 
Na bieg zapisałam się już dawno, ale niestety nie przygotowałam się do niego należycie. Kilka losowych wydarzeń, w tym choroba, skutecznie unieruchomiły mnie na trochę. Na szczęście na 2 tygodnie przed biegiem byłam w stanie wziąć się za treningi. Poszłam tam z nastawieniem "Idę się przebiec, będzie fajnie".

Efekt? Życiówka, 10 km w ciągu ok. 58 minut i 21 sekund. Pewnie mogłoby być dużo lepiej, ale i tak jestem z siebie mega zadowolona. Podbiegi, schody, śliski teren mnie nie wykończyły! Może to przez pełny pęcherz? Błądziłam i długo nie mogłam dotrzeć na miejsce, w efekcie nie starczyło mi czasu na skorzystanie z toalety przed biegiem... ☺

Atmosfera super, organizacja całkiem całkiem jak na pierwszy raz, pozytywni ludzie. Nawet z Fitnesską na Roślinach miałam okazję zamienić parę słów.






Jedyne moje fajne zdjęcie jak gonię banana. Źródło:klik.


Po chwili odpoczynku i doładowaniu się wodą i makaronem przyszła pora na II Wege Targ w Forcie Sokolnickiego. Tłoczno i miło. Najadłam się wielu dobroci (których nie sfotografowałam, bo byłam zbyt głodna)- m.in. pudding mango z chia, surowy makaron cukiniowy z sosem pomidorowym, świeżo wyciskany sok z buraka i kurkumy, mała porcja wegan sushi z algami i surówką na ostro.




Najlepsze stoisko- witariańskie. Stąd był makaron z cukinii i pudding chia.


The Missing Bean

Diet Food

Słodycze. Oparłam się.








Moje łupy.




2 super koszulki, jedna od Vivy, druga od Veganised.




Jedno z moich ulubionych mlek: konopne, batonik Lewy Sierpowy na bazie suszonych owoców (w tym goji) i orzechów, bio zimnotłoczony olej kokosowy od Vegepacka. Ten ostatni był wyjątkowo tani (50zł za 800g) i w dodatku pachnie! Coś czuję, że będę go używać nie tylko w celach kosmetycznych. Z chęcią pobawię się w jakieś witariańskie ciasta.




Biegowe pamiątki- oficjalna koszulka Biegu Wegańskiego, numer startowy i medal. Tym ostatnim się jaram! ☺

To był dobry weekend, pełen pozytywów. Czuję się doładowana na kolejny tydzień, w którym zaczną się już zajęcia na uczelni. Nowy rok akademicki ruszy pełną parą. Mam nadzieję się w tym nie pogubić, pisać dla was częściej niż w zeszłym roku i pozostać zmotywowana do dalszej pracy nad sobą.

19 komentarzy:

  1. ja na oleju koko smaże warzywka z curry, i potem dodaje mleczko koko z puszki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od pewnego czasu nie używam prawie wcale olejów w kuchni, stawiam na mniej przetworzone źródła tłuszczu. Oleju kokosowego używam przede wszystkim do włosów i do skóry, ale kusi, żeby zrobić z niego coś jadalnego :)

      Usuń
  2. Kupuję ten olej za 28 zł, podesłać Ci link na meila? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za taką samą pojemność i zimnotłoczony? Tam był jeszcze rafinowany, który faktycznie jakoś tyle kosztował. Linka podeślij, pewnie: martaprzybylak6@gmail.com

      Usuń
    2. Tak, tylko bezzapachowy. Dla mnie jest to ogromny plus, bo nie przepadam za zapachem oleju koko. Już wysyłam ;)

      Usuń
    3. Bezzapachowy, bo rafinowany, a to juz nie to samo. :)

      Usuń
    4. Bezzapachowy niekoniecznie równa się rafinowany. Olej bezzapachowy jest po prostu dezodoryzowany. W opisie mamy "olej tłoczony na zimno", więc jego temperatura nie mogła być większa niż 50 stopni podczas tłoczenia, a rafinacja odbywa się w temperaturze około 70 stopni.

      Usuń
  3. Też byłam, ale tylko na targu. Kupiłabym to mleko, nigdy go nie piłam, ale byłam już tak przeciążona wagą zakupów, że dodatkowy kilogram nie wchodził w grę. Ja się najbardziej cieszę z upolowania torby od Vivy z keep calm and go vegan :)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne! ubolewam nad tym, że nie mam możliwości brania udziału w takich wydarzeniach :) chętnie skosztowałabym te wszystkie pyszności, a tym bardziej zakupiła coś smacznego czy też taką super koszulkę - na szczęście są jeszcze zakupy online :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Po pierwsze: gratuluję gorąco, serio - brawo! ;D
    Koszulka z krową - nosiłbym.
    Twoja akcja wrzuciła mnie w konsternację :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czemuż to w konsternację? ;)

      Usuń
    2. Ano dlatego, że nie mam pojęcia cóż Ci tam podrzucać xD

      Usuń
    3. Po prostu zdrowe, nisko tłuszczowe wegańskie żarełko, które jest pożądane na diecie redukcyjnej :D Jak nie jesteś pewien to możesz coś podrzucić, najwyżej nie przejdzie przez moderację ;)

      Usuń
    4. No właśnie to jest ten problem... Równie dobrze mógłbym Ci wszystko wrzucić, całego bloga :D

      Usuń
    5. Do akcji można dodawać przepisy zamieszczone w trakcie jej trwania, także to jest pierwsza rzecz która ogranicza ;)

      Usuń
  6. Wspaniały wynik, wielkie gratulacje ;)
    Ogromnie się cieszę, że udało mi się w końcu Ciebie poznać. Po biegu i targach muszę stwierdzić jedno - Twoja uroda mnie urzekła! Dosłownie miałam efekt "ŁAŁ!", jak Cię zobaczyłam ;)
    Świetne zdobyczne - może na jedzeniowych się nie znam, ale koszulki fantastyczne!
    ..i mam nadzieję, że do zobaczenia przy okazji jakiejś kolejnej wegańskiej akcji n__n

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko, aż się zaczerwieniłam, serio! :3
      Dzięki, Tobie również gratuluję i do zobaczenia ;)

      Usuń
  7. Uwielbiam aktywność fizyczną, ale do biegania chyba nigdy się nie przekonam ;)
    czuję, że na tych targach można by było wydać fortunę, tyle fajnych rzeczy

    OdpowiedzUsuń
  8. super! bardzo fajnie, że masz taką zajawkę! a wege targ musiał być wspaniały!

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli nie masz konta w bloggerze, podpisz się imieniem lub ksywą. Będzie mi bardzo miło wiedzieć z kim rozmawiam. :)
Miłego dnia!