środa, 22 października 2014

Klasyczny pudding z chia

9 komentarzy:
 
Puddingi z tych cudownych nasionek były już chyba wszędzie. Dlaczego u mnie tak długo nie pojawiało się to cudo?

Dawniej omijałam chia szerokim łukiem ze względu na cenę. Omega 3 przecież da się dostarczyć taniej, nie? Jest siemię lniane.

Zmieniłam zdanie, gdy spróbowałam puddingu z chia w Vege Mieście- był kokosowy, gęsty, kremowy... Zakochałam się i zaczęłam kombinować, jak zdobyć tanie nasionka, zapragnęłam samodzielnie produkować takie kremowe pyszności. Z pomocą przyszedł Badapak.

Poza tym chia to nie tylko omegi! Jak już wcześniej pisałam, chia to również spora dawka wapnia, żelaza, selenu, błonnika i magnezu.

Mój pudding jednak nie zawiera mleka kokosowego. Chia jest wystarczająco tłuste. Do tego nie dodaję żadnych słodów, jak to się zwykło robić. Używam mlek roślinnych, które już są lekko słodkie, np. ryżowe, ryżowo-orzechowe, owsiane itp. Może to być oczywiście lekko słodzone mleko sojowe, jeżeli nie przeszkadza Wam ta odrobina cukru- nadaje bardzo fajnej konsystencji.

Przepis podstawowy może być bazą do najróżniejszych wariacji (które też niedługo się na blogu pojawią, również w wersji 100% surowej). Pole do popisu jest naprawdę duże, ale zapewniam, że nawet taki prosty pudding jest w pełni satysfakcjonujący.








Składniki na porcję
  • szklanka ulubionego mleka roślinnego, najlepiej naturalnie słodkiego (tym razem użyłam takiego)
  • 2 łyżki nasion chia
  • łyżka jagód goji- opcjonalnie, bardzo lubię je dodawać
  • owoce- najlepiej sprawdzą się jagodowe lub jakiekolwiek lekko kwaśne; tutaj mus z 1/2 mango, małe kiwi i kilka namoczonych jagód goji
Do mleka dosypujemy nasionka (i ewentualnie goji), mieszamy energicznie, odstawiamy na 15 minut. Ponownie mieszamy rozbijając grudki. To bardzo ważne, aby rozmieszać pudding dokładnie, bez tego deser będzie niejednolity- gdzieniegdzie zbite nasionka, gdzie indziej rzadkie mleko, a przecież nie o to chodzi. ☺
Wstawiamy deser do lodówki na noc lub na co najmniej 3-4 godziny. Podajemy z ulubionymi owocami i zjadamy.
Smacznego!





Odchudzanie na weganie

9 komentarzy:

  1. Uwielbiam pudding chia! :) Ja akurat mleko roślinne miksuję wcześniej z bananem, bo jeśli tego nie zrobię konsystencja jest bardzo rzadka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chia nie próbowałem... może się kiedyś skuszę ;)
    Nie wierzę, że z dwóch łyżek nasion wyszła cała szklanica xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyszła wyszła, chia cudnie pęcznieje i żeluje mleko ;)

      Usuń
  3. Wygląda super! I brzmi mega zdrowo chyba też muszę w końcu na te magiczne 'chia' zapolować ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. super go podałaś! chia bardzo lubię i właśnie sobie zdałam sprawę, że już dawno nie robiłam takiego puddingu, także czas przypomnieć sonie ten smak :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pudding chia zawsze i w każdej postaci :)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli nie masz konta w bloggerze, podpisz się imieniem lub ksywą. Będzie mi bardzo miło wiedzieć z kim rozmawiam. :)
Miłego dnia!