niedziela, 26 października 2014

Raw nernik karobowy z goji! Podsumowanie redukcji.

8 komentarzy:
 
Zawsze, odkąd pamiętam, uwielbiałam słodycze. Mogłam się do oporu zajadać batonikami, czekoladami, cukierkami. Nawet jeżeli jakieś ciastka nie były szczególnie dobre, bo smakowały tylko cukrem- i tak czyściłam pudełko do końca.

Dzisiaj gust trochę mi się zmienił. Nadal lubię słodkie, ale próg tolerancji na słodycz zdecydowanie się obniżył. Słodycze ze sklepu już tak nie pociągają- są za słodkie i smakują sztucznie. Zdarzają się wyjątki, ale rzadko.

Robię więc słodkości sama i już praktycznie nie używam cukru, słodów, nawet ostatnio całkiem zdrowy ksylitol poszedł w zapomnienie. Mój cukier to suszone i świeże owoce. Pokochałam też bardziej niż kiedykolwiek witariańskie ciasta. Dlaczego?

Bo są świeże, odżywcze, pełne smaku i proste do wykonania. Fakt, większość jest na bazie suszonych owoców i orzechów, co może czasem sprawiać, że będą smakować podobnie, ale wystarczy trochę ruszyć głową i uruchomić wyobraźnię. Tak powstał karobowy nernik z goji.

Karob, kokos i goji cudownie się dopełniają. Dodatkowo ciasto jest niezwykle sycące, kawałek może Wam starczyć za porządną przekąskę, którą na długo zabijecie głód. Niech się schowają popularne batony ze sklepów! ☺








Składniki na małą tortownicę
Spód
  • 3/4 szklanki migdałów
  • 4 czubate łyżki mielonego siemienia lnianego
  • 3/4 szklanki daktyli
  • 1/4 szklanki jagód goji
  • łyżka wiórków kokosowych na spód
Masa
  • 1 i 1/2 szklanki nerkowców
  • szklanka daktyli
  • 1/2 szklanki wody
  • sok z 1/2 cytryny
  • 8 łyżek wiórków kokosowych (najlepiej zmielić je na mąkę)
  • 3 czubate łyżki karobu
  • 1/4 szklanki jagód goji + do posypania na wierzch

Moczymy przez noc nerkowce i daktyle na masę.
Robimy spód- moczymy przez 15-20 minut daktyle i goji w letniej wodzie. W międzyczasie mielimy migdały na mąkę i mieszamy z mielonym siemieniem. Osączone suszone owoce miksujemy i łączymy z migdałami i siemieniem- najpierw łyżką, potem ugniatamy "ciasto" własną dłonią. Tortownicę wykładamy folią spożywczą. Posypujemy spód łyżką wiórków kokosowych, wykładamy masę i rozprowadzamy równomiernie lekko zwilżonymi dłońmi. Wstawiamy do lodówki.
Aby zrobić masę serową miksujemy osączone i opłukane nerkowce, daktyle, wodę i sok z cytryny na gładką masę. Dodajemy mąkę kokosową i karob. Goji najlepiej dodać po namoczeniu przez 15-20 minut w letniej wodzie. Mieszamy. Masa powinna być dość gęsta i jednolita. Rozprowadzamy ją równomiernie na spodzie. Posypujemy jagodami goji i dociskamy je lekko w masę.
Tak przygotowane ciasto wstawiamy pod przykryciem do lodówki na co najmniej 3-4 godziny, a najlepiej na całą noc.
Smacznego!







*


Moje odchudzanie dobiegło końca. Czy ważę 63 kg? Nie. Nadal ważę ok. 64. Dlaczego więc przestałam?
Bo ze zdrowotnego punktu widzenia nie ma absolutnie sensu dalsze chudnięcie, a już wyglądam ok. ☺ Przy wzroście 178 cm to i tak jest bardzo dobra waga.
Oprócz tego, że waga spadła o prawie 3 kg, obwody zmniejszyły mi się znacząco.
W talii straciłam 4 cm, w brzuchu również 4 cm, w biodrach 3,5 cm, w udzie 2,5 cm.
Cera poprawiła mi się na stałe, brzuch jest płaski nawet jak zjem więcej, ciało ogólnie jędrniejsze jakieś. O to chodziło!

Co teraz? Trenuję i jem. ☺ A jem w taki sposób, żeby się jak najlepiej regenerować i dostarczać sobie składniki, których potrzebuję do robienia postępów w sporcie. Kaloryczność zwiększam stopniowo, żeby mój organizm nie został nagle zbombardowany znacznie większą ilością jadła. Chcę łączyć w swoim odżywianiu intuicję i zdrowy rozsądek.
Na pewno na blogu nie będą się zbyt często pojawiać niezdrowe, wysmażone przepisy. Nauczyłam się na co dzień takich rzeczy nie robić, chociaż pewnie od święta wpadnie jakiś falafel czy kofta.

Mam nadzieję, że już nie zajdzie u mnie potrzeba celowego ograniczania kalorii i tłuszczu w diecie, czego i Wam życzę.

8 komentarzy:

  1. we wszelkiego rodzaju ciastach RAW jestem pewna, że są wyśmienite i słodkie, a to za sprawą orzechów i suszonych owoców! ale mam smaka na kawałek takiego ciasta!

    OdpowiedzUsuń
  2. sama zauważyłam, że słodyczy w postaci syropów czy ksylitolu używam zdecydowanie mniej niż kiedyś, za to nie pogardzę nigdy słodkimi owocami czy to świeżymi czy też suszonymi :)
    fantastyczny nernik, mam go w planach, a ten Twój zdecydowanie mnie zachwycił :) tylko akurat jeśli chodzi o karob to preferuję jednak smak kakao :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karob jest troszkę inny i trzeba go traktować jak coś atonomicznego ;) Moim zdaniem tutaj pasuje znacznie lepiej niż kakao, jego karmelowo-melasowy posmak super się komponuje z goji. Możesz oczywiście użyć kakao, ale nie wiem, czy nie będzie wtedy konieczności użycia większej ilości daktyli ;)

      Usuń
  3. Moje odchudzanie skończyło się na poluzowaniu wiązadeł w nodze :(

    Gratuluję sukcesów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W pełni rozumiem i podzielam zamiłowanie do witariańskich wypieków ;)
    Ja odstawiłam cukier totalnie, jedynym minusem jest teraz to, że moja rodzina nie może ze mną znaleźć "wspólnego" języka, bo mi coś jest bardzo za słodkie, a dla nich za mało ;D

    A co do odchudzania gratuluję sukcesu :) !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo- po prostu idę na kompromis i robię czasem coś, co dla mnie jest odrobinę za słodkie, żeby dla mojej rodziny było w miarę ok :D

      Usuń
  5. Wygląda bosko! Nigdy jeszcze nie robiłam nernika, czas się wreszcie za niego zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. RAW ciasta to moje ulubione słodkości, a z goji jeszcze nie próbowałam. Dzięki za przepis :-)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli nie masz konta w bloggerze, podpisz się imieniem lub ksywą. Będzie mi bardzo miło wiedzieć z kim rozmawiam. :)
Miłego dnia!