piątek, 10 października 2014

Red cabbage curry. Tydzień redukcji #3.

3 komentarze:
 
Czerwona kapusta i curry.  Niezbyt często się słyszy te dwa słowa w jednym zdaniu, ale wierzcie mi- niesłusznie. Delikatna, miękka kapusta doskonale komponuje się z wyrazistymi przyprawami w daniach typu curry.

Do tak ostrego dania dobrze jest dodać jakieś zabielenie. W curry najczęściej króluje mleko kokosowe. Ja tym razem zdecydowałam się na naturalny jogurt sojowy. Kupuję go w Leclercu (2,49 zł za kubeczek). W większych miastach nie powinniście mieć problemów z ich kupnem. Zawsze możecie jednak zaopatrzyć się w nie internetowo lub zrobić śmietanę z namoczonych nerkowców, migdałów lub pestek słonecznika z dodatkiem mleka roślinnego.

Uwaga, danie jest naprawdę ostre! Jogurt w dużej mierze tę ostrość łagodzi, ale jeśli nie jesteście pewni swoich kubków smakowych- zmniejszcie ilość czerwonej pasty curry i dodajcie więcej łagodniejszego curry madras.







Składniki na 2 porcje
  • 1 średnia cebula
  • 2 średnie marchewki
  • 1/2 małej czerwonej kapusty
  • 2 łyżeczki kminku
  • duży ząbek czosnku
  • średniej grubości plasterek imbiru
  • bulion warzywny do podlewania
  • 2 łyżeczki czerwonej pasty curry
  • kartonik krojonych pomidorów (390g)
  • spora szczypta gałki muszkatołowej
  • suszone listki kolendry
  • łyżeczka curry madras w proszku
  • sól
  • do podania: naturalny jogurt sojowy, sok z cytryny, ulubione pestki, zielenina
Cebulę kroimy na ćwiartki i opalamy nad palnikiem.
W rondelku rozgrzewamy odrobinę bulionu. Dodajemy kminek, pokrojoną cebulę, pokrojoną w plastry marchew i cienko pokrojoną kapustę. Doprawiamy rozgniecionym czosnkiem i startym drobno imbirem. Mieszamy, przykrywamy- niech dusi się na małym ogniu.
W miseczce rozrabiamy pastę curry z niewielką ilością pomidorów z kartonika. Gdy kapusta i marchew będą już dość miękkie, dodajemy rozrobione curry, resztę pomidorów, gałkę, kolendrę, curry madras i sól. Mieszamy dokładnie i gotujemy do momentu, gdy smaki się dobrze połączą a całość nieco zgęstnieje. Jeżeli curry jest zbyt rzadkie, można dodać koncentrat pomidorowy.
Danie podajemy gorące. Skrapiamy sokiem z cytryny, posypujemy pestkami, polewamy jogurtem sojowym i ewentualnie ozdabiamy zieleniną. Będzie dobrze smakować z brązowym ryżem, kaszą jaglaną albo komosą ryżową.
Smacznego!








Odchudzanie na weganieRozgrzewające (wege) dania EDYCJA II



*


Minął kolejny tydzień, a ja jestem coraz bliżej celu. Waga spadła przez ostatni tydzień prawie o kilogram, czyli teraz wynosi 64,1 kg. Spodziewałam się mniejszego spadku, bo jem teraz nieco więcej.
Ćwiczę dzielnie prawie codziennie, odnajduję w tym radość, ale też męczące jest dla mnie na razie łączenie zajęć na uczelni i treningów. Mam nadzieję, że znajdę odpowiedni dla siebie rytm w ciągu października.
Założyłam wczoraj zapomniane nieco bojówki, nie chodziłam w nich chyba z miesiąc. Okazało, się że spadają mi z bioder, musiałam zacisnąć mocniej paski!
Planowałam dojść do 63 kg do końca października, ale wydaje mi się, że uda mi się to osiągnąć szybciej. ☺



3 komentarze:

  1. ostatnio rozkochałam się w naturalnych jogurtach sojowych, ale niestety ciężko je dostać u mnie...
    a tak poza tym - świetne danie! jestem wielką fanką curry, także nie ma opcji bym nie zrobiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super są, nie? Mi kiedyś te Joya i Sojade nie smakowały, teraz się nimi zajadam. Ale i tak najlepsze Alpro i Provamel... Pierwszych nie ma w PL, a te drugie są baaardzo trudno dostępne. I drogie.

      Usuń
    2. Ja kupuję Provamel w Organic Farmie - 11 zł za czteropak , tylko że nie zawsze przychodzą ... i potwierdzam się pyyszne ;)

      Usuń

Jeżeli nie masz konta w bloggerze, podpisz się imieniem lub ksywą. Będzie mi bardzo miło wiedzieć z kim rozmawiam. :)
Miłego dnia!