sobota, 8 listopada 2014

Ulubione kotlety z soczewicy. Bezglutenowe.

9 komentarzy:
 
Te kotlety zrobiłam pierwszy raz dokładnie rok temu. Totalnie przypadkiem sparowałam różne rzeczy, które akurat miałam w szafkach i lodówce. Byłam zachwycona, że takie proste składniki dają tak cudownie pyszny efekt!

Robiłam je od tamtego czasu dość często, obiecując sobie, że spiszę kiedyś proporcje, zrobię zdjęcie i wrzucę je na bloga. W międzyczasie zmieniał się trochę sposób ich doprawiania, dodawany zagęstnik, ale parę rzeczy pozostało niezmiennych.

To, co nadaje tym kotletom wyjątkowy smak, to namoczone siemię lniane, płatki drożdżowe, czerwona cebula i... przyprawa do kurczaka. Siemię sprawia, że kotlety mimo procesu pieczenia pozostają miękkie w środku, nie schną całe na wiór. Reszta wymienionych składników podkręca smak i aromat, radzę żadnego z nich nie pomijać. I nie bójcie się tej kiepsko nazwanej przyprawy, nikt wam nie dorzuci w pakiecie martwego zwierzęcia. Pilnujcie tylko, żeby mieszanka składała się z samych naturalnych przypraw, żadnych wzmacniaczy smaku.

Kiedyś zagęszczałam kotlety bułką tartą, później przerzuciłam się na mielone płatki owsiane i otręby. Teraz dbam również o bezgluciowych czytelników, więc użyłam tym razem mielonych płatków jaglanych. Sprawdzają się bardzo dobrze, możecie też użyć płatków z niepalonej gryki.

A jeśli bardzo chcecie, to nikt Wam nie broni sobie te kotlety usmażyć na odrobinie oleju. ☺







Składniki na 2 porcje (4 kotlety)
  • 1/2 szklanki czerwonej soczewicy
  • łyżka świeżo mielonego siemienia lnianego + 2 łyżki gorącej wody
  • 1/2 średniej czerwonej cebuli
  • 2 łyżki płatków drożdżowych
  • 5 łyżek płatków jaglanych (lub z niepalonej gryki)- zmielić
  • przyprawy: sól, pieprz, pieprz ziołowy, naturalna przyprawa do kurczaka
Soczewicę płuczemy, zalewamy w garnku szklanką wody i wstawiamy na gaz. Po zagotowaniu zmniejszamy ogień i gotujemy do momentu, aż cała woda zostanie wchłonięta. Mieszamy od czasu do czasu, żeby ziarenka nie przywarły do dna. Jeżeli soczewica będzie miękka, a wody jeszcze trochę zostanie- osączamy ją. W czasie gotowania namaczamy siemię lniane- zalewamy łyżkę mielonych ziaren dwiema łyżkami wrzątku i mieszamy dokładnie, odstawiamy.
W pojemniku blendera umieszczamy soczewicę, namoczone siemię lniane i posiekaną cebulę. Miksujemy na dość gładką masę. Dodajemy płatki drożdżowe, mielone płatki jaglane i przyprawy. Mieszamy łyżką, następnie zagniatamy masę ręką. Formujemy niewielkie kotleciki i układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
Pieczemy w 190 stopniach około 16-20 minut. Przewracamy je w połowie pieczenia.
Podajemy od razu z ulubionymi dodatkami. Najlepiej jest zatroszczyć się o jakiś sos lub duszone warzywa.
Smacznego!







9 komentarzy:

  1. kotlety świetne! czasem również robię kotlety z soczewicy, ale nie dodawałam do nich nigdy płatków drożdżowych- chyba muszę spróbować Twojej wersji ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Te płatki drożdżowe mnie kuszą z każdej strony, muszę w końcu zamówić i się przekonać, co to za cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zdecydowanie jedna z moich ulubionych form obiadu! świetnie wyszły, już wyobrażam sobie ten smak, choć jeszcze nigdy nie miałam okazji jeść z płatkami drożdżowymi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. a co to jest naturalna przyprawa do kurczaka? jakie ma skladuzie ziola? nie uywam zadnych mieszanek , sama mieszam :)


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mojej mieszance jest imbir, curry, majeranek, pieprz czarny, papryka słodka i ostra, czosnek, kolendra, kminek, goździki i mielone ziele angielskie :)

      Usuń
  5. O wyglądają super! Ja najbardziej lubię właśnie pieczone kotlety :) !

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne! Muszę zrobić takie na tygodniu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeżeli nie wysychają to muszę zrobić koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli nie masz konta w bloggerze, podpisz się imieniem lub ksywą. Będzie mi bardzo miło wiedzieć z kim rozmawiam. :)
Miłego dnia!