sobota, 17 stycznia 2015

Kremowe spaghetti ze szpinakiem

16 komentarzy:
 
Szpinak od dawna był jednym z moich ulubionych warzyw. Dawniej jadłam go przede wszystkim na ciepło- makaron ze szpinakiem, pierogi, tarty, zupy. Dzisiaj wcinam te zielone listki przede wszystkim na surowo, ale lubię też przypomnieć sobie czasem stare smaki.

Długo kombinowałam, co najlepiej dodać do sosu szpinakowego, aby był gęsty, kremowy- jak ten tradycyjny. Sosy na bazie mleka roślinnego i mąki lub gotowych wegańskich śmietanek nie zdały egzaminu. Mleko kokosowe? Ok, ale to jeszcze nie to. Jakieś dwa tygodnie temu naszła mnie ochota na szpinakowe spaghetti i w ramach eksperymentu dodałam krem z namoczonych nerkowców. Bingo!

Nie bez znaczenia są też przyprawy. Nie radzę pomijać płatków drożdżowych czy gałki muszkatołowej. I, błagam, nie zamieniaj czosnku świeżego na suszony!







Składniki na porcję
  • mała cebulka
  • 300g mrożonego szpinaku w liściach
  • szklanka mrożonego groszku
  • garść nerkowców- namoczyć przez noc
  • 1/4 szklanki niesłodzonego mleka roślinnego + do podlewania
  • duży ząbek czosnku
  • sól, pieprz, szczypta gałki muszkatołowej, szczypta oregano
  • 2 czubate łyżeczki płatków drożdżowych
  • do podania- porcja ulubionego makaronu spaghetti, sok z cytryny
Cebulę opalamy nad palnikiem i kroimy dość drobno. W rondelku rozgrzewamy odrobinę wody i wrzucamy cebulę. Dusimy jakieś 5 minut, po czym dorzucamy szpinak i groszek. Mieszamy, przykrywamy garnek i dusimy na małym ogniu jakieś 15 minut (lub do momentu, w którym całość będzie rozmrożona i miękka). W międzyczasie miksujemy namoczone i osączone nerkowce z mlekiem roślinnym. Na parę minut przed końcem duszenia sosu wlewamy powstały krem do rondla, dodajemy rozgnieciony czosnek, przyprawy i płatki drożdżowe. Mieszamy. Jeżeli danie jest za suche, podlewamy troszkę mleka roślinnego, aby uzyskać lepszą konsystencję. Zdejmujemy z gazu, dodajemy ugotowany al dente makaron i mieszamy tak, aby wszystkie kluski były dobrze obklejone sosem.
Podajemy od razu skropione sokiem z cytryny.

Przepis jest podatny na modyfikacje- groszek możecie podmienić np. na brokuły, soczewicę, fasolkę szparagową albo pieczarki, ale radzę nie przesadzać z ilością różnych dodatków- lepiej postawić na jeden. Dobrze będzie też smakować z oliwkami i/lub suszonymi pomidorami.
Jeżeli nie boisz się raz na jakiś czas coś usmażyć- zamiast opalać cebulę po prostu zeszklij ją na niewielkiej ilości oleju. Danie będzie mieć wtedy mocniejszy smak.

Smacznego!








Walentynkowe menuZima  we Włoszech

16 komentarzy:

  1. ja bardzo lubię szpinak, dlatego tym chętnie przyrządzę sobie kiedyś taki obiad - świetny przepis! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Makaron ze szpinakiem jest bardzo smaczny, nigdy jednak nie łączyłyśmy go z nerkowcami i groszkiem. Świetny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam szpinak i mogę zajadać codziennie, taką miseczkę tez bym wciągnęła, mniam! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szpinak kiedyś jadałem dość często do obiadu, do kaszy, a od dłuższego czasu zdeklasował resztę warzyw w smoothies ;) A gałkę muszkatołową uważam za niemal konieczną w procesie przyrządzania go.

    OdpowiedzUsuń
  5. Szpinak to moje ulubione warzywko. :) Dodaje do ulubionych! i czekam na więcej inspiracji! :)
    http://miss--rock.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Również uwielbiam szpinak. Nie rozumiem, jak można go nie lubić ;) Danie wydaje się być bardzo smaczne! Z pewnością podkradnę inspirację :) Bardzo lubię nerkowce, więc wydaje mi się, że raczej na pewno nie będę zawiedziona :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Na szpinak to ja się piszę w każdej postaci <3 Chociaż akurat makaronów z kremowymi sosami nie lubiłam nigdy ;D Ale ten szpinak <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda cudnie :) Wszystkie składniki z dania bardzo lubię, ale w takim zestawieniu nigdy ich nie jadłam, ale szpinak z nerkowcami musi smakować super :)

    OdpowiedzUsuń
  9. co mogę zrobić gdy mam w domu wszytskie skladniki oprocz mleka roślinnego?

    OdpowiedzUsuń
  10. też 1/4 szklanki czy mniej?

    OdpowiedzUsuń
  11. zrobiłam ze słonecznikiem zamiast nerkowców, też pyszne! dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słonecznik brzmi spoko! Cieszę się :)

      Usuń

Jeżeli nie masz konta w bloggerze, podpisz się imieniem lub ksywą. Będzie mi bardzo miło wiedzieć z kim rozmawiam. :)
Miłego dnia!