sobota, 7 lutego 2015

Focaccia z amarantusem, pomidorami, konopiami i rozmarynem. Recenzja Good Seed.

6 komentarzy:
 
Kolejny ciekawy produkt z paczki od Good Hemp- Good Seed Italian Herbs, czyli konopie z włoskimi ziołami.


Ziarna konopi same w sobie bardzo mi smakują jako dodatek do potraw- są jak połączenie słonecznika i orzechów. Te tutaj wzbogacone są ziołami, co w założeniu miało sprawić, że takie ziarenka staną się też doskonałą przekąską między posiłkami. Ciężko mi wyobrazić sobie siebie wcinającą takie drobne nasionka prosto z opakowania, więc chyba ten zamysł nie jest do końca trafiony.



Same w sobie nie są spektakularne- zioła są mało wyczuwalne w smaku, przeważa smak konopi. Zdają się być zostawione w stanie surowym, chociaż nie ma na ten temat informacji na opakowaniu ani na stronie- to może sugerować, że zaistniała jednak jakaś obróbka termiczna nie do końca zgodna z filozofią raw food, ale na pewno nie były one prażone w wysokiej temperaturze.

Chociaż nie zdają dla mnie egzaminu jako samodzielna przekąska, świetnie sprawdzają się w sałatkach i daniach na ciepło- to muszę przyznać. Polecam do surówek, makaronów z sosem czy jednogarnkowców- podkręcają smak i podnoszą wartości odżywcze. Najlepiej jednak sprawdzają się w wytrawnych wypiekach, np. we włoskiej focaccia. Wtedy konopie i dodane zioła zdają się uwalniać pełnię swojego organoleptycznego potencjału.

Była to moja pierwsza samodzielnie pieczona focaccia. O tym, jak pyszna była, najlepiej świadczy fakt, że jutro mam zamiar piec ją znowu. Serio, zakochacie się w niej!

Oprócz ziołowych konopi dodałam do niej suszone na słońcu pomidory (jest na nie promocja w Rossmannie, lećcie czym prędzej kupić swoją paczkę!), świeży rozmaryn, a ciasto wzbogaciłam mąką z amarantusa. Bazą jest zwykła, biała mąka pszenna- wiem, że to gluten, że uczula, ale nie zgłębiłam jeszcze tajników bezglutenowych, drożdżowych wypieków. Dzięki użyciu zwykłej mąki focaccia jest puszysta, a amarantus nadaje ciekawego, charakternego posmaku. Jeżeli boicie się pospolitej pszenicy, możecie użyć ekologicznej białej mąki pszennej lub orkiszowej.






Składniki na średnią tortownicę (porcja na 4-6 osób)
  • 20g świeżych drożdży
  • łyżeczka cukru
  • szklanka ciepłej wody
  • 3/4 szklanki ciepłego mleka roślinnego, np. konopnego
  • 2 szklanki + 2 łyżki białej mąki pszennej, ew. orkiszowej (najlepiej typ 750)
  • 1 szklanka + łyżka mąki z amarantusa
  • płaska łyżeczka soli
  • 3 i 1/2 łyżki oliwy + do wysmarowania formy i skropienia z wierzchu
  • 12 połówek suszonych na słońcu pomidorów
  • 2 gałązki świeżego rozmarynu
  • 2 łyżki konopi z ziołami Good Seed Italian Herbs

Suszone pomidory zalewamy gorącą wodą i odstawiamy.
Drożdże kruszymy do miseczki/szklanki i zasypujemy łyżeczką cukru. Wodę i mleko mieszamy/podgrzewamy razem. Odmierzamy nieco więcej niż pół szklanki i zalewamy drożdże. Rozrabiamy drożdże z płynem i odstawiamy na ok. 10 minut, aby się spieniły. Do miski przesiewamy 2 szklanki mąki pszennej i szklankę mąki z amarantusa. Mieszamy z solą. Dodajemy spienione drożdże, resztę ciepłego płynu i oliwę. Wyrabiamy ciasto robotem z hakami do ciasta drożdżowego. W razie potrzeby podsypujemy dodatkową mąką lub dodajemy kilka kropli oliwy. Ciasto musi być jednolite, dobrze napowietrzone i niezbyt gęste, przy czym powinno się formować w kulę i odchodzić od ścianek miski.

Wyrobione ciasto odstawiamy w ciepłe miejsce pod lnianą ściereczką na ok. 1,5 godziny. Polecam nagrzany wcześniej do niskiej temperatury i wyłączony piekarnik lub okolice kaloryfera.
Wyrośnięte ciasto wlewamy do natłuszczonej formy i wyrównujemy powierzchnię. Pomidory osączamy i kroimy w paseczki. Gałązki rozmarynu płuczemy i obieramy z igiełek. Posypujemy wierzch ciasta konopiami, rozmarynem i kawałkami pomidorów, skrapiamy odrobiną oliwy. Wstawiamy do nagrzanego do 190 stopni piekarnika na ok. 30 minut, aż dobrze urośnie i lekko się zrumieni po bokach. Najlepszy będzie termoobieg.

Najlepiej podawać od razu na ciepło z ulubionymi dodatkami (np. sałatką czy oliwą czosnkową), ale na drugi dzień też będzie pyszna.

Smacznego!










6 komentarzy:

  1. Po Twojej poprzedniej recenzji nie ukrywam, że cichcem zerknąłem na ich stronkę i też dość ciężko mi było sobie wyobrazić wcinanie konopi z kubka xD No ale, co kto lubi.
    Btw, no właśnie konopi nigdy nie próbowałem. Co zrobić, len kocham ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto próbować i sobie urozmaicać. ;) Też wielbię len ^^

      Usuń
  2. jaka apetyczna.... prezentuje się wyjątkowo!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakiś czas temu postawiłam sobie cel, żeby zrobić focaccię :) Twoja świetnie się prezentuje!

    OdpowiedzUsuń
  4. jeszcze bardziej zaciekawiłaś mnie tymi produktami. chętnie bym spróbowała, a szczególnie w takim wydaniu - zawsze chciałam upiec focaccię, a co więcej po prostu spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  5. apetyczna focaccia, pewnie gdybym upiekła, to od razu bym całą zjadła ;)
    spróbowałabym tych konopi, bo jeszcze nie miałam okazji jeść łuskanych ziaren, a podejrzewam, że mogą być jeszcze smaczniejsze niż te z łuskami.

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli nie masz konta w bloggerze, podpisz się imieniem lub ksywą. Będzie mi bardzo miło wiedzieć z kim rozmawiam. :)
Miłego dnia!