sobota, 18 kwietnia 2015

Surowa zupa szpinakowa

7 komentarzy:
 
Owa zupa wzbudziła zainteresowanie na Instagramie i na Facebooku, postanowiłam się więc nią podzielić i tutaj.
Inspirowałam się przepisem Agaty z Poczuj się lepiej. Co prawda przepis na jej blogu wisi już od dawna i wtedy również wzbudził moje zainteresowanie, ale dopiero niedawno sobie o nim przypomniałam i zaczęłam się nim w kuchni luźno inspirować.
Ostateczna wersja, którą Wam dzisiaj podaję, jest jednak dość zbliżona do oryginału. Nie przesadzam z dodatkami, takie minimalistyczne jej wydanie najbardziej mi odpowiada.
Poniżej podam jednak sugestie różnych dodatków, które przetestowałam- wszystko zależy od tego, jaki efekt będziecie chcieli uzyskać.

Polecam robić surowe zupy. Są świeże, idealne na ciepłe dni, napakowane witaminami i minerałami, a do tego przygotujecie je w parę minut.







Składniki na porcję
  • ok. 200g świeżego szpinaku (jakieś cztery spore garście)
  • 1/2 małego, dojrzałego awokado
  • spory ząbek czosnku
  • 1/4 malutkiej cebulki
  • 1/2 średniego jabłka
  • szklanka wody
  • 2 łyżeczki białego miso (można pominąć i dodać soli, ale polecam go używać, pogłębia smak)
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • pieprz
  • ostra papryka
  • kilka kropli soku z cytryny
  • łyżka płatków drożdżowych
  • na wierzch- jeden pomidor lub kilka pomidorków cherry, ulubione kiełki, ewentualnie świeże zioła
Przepis jest banalnie prosty- wszystkie składniki poza tymi z ostatniego punktu miksujemy na gładką zupę. Przelewamy ją go miski, ozdabiamy kawałkami pomidora, kiełkami i ziołami. Zjadamy od razu.
Tipy:
1. Zupę można zabielić, również uzyskamy wtedy ciekawy efekt smakowy. Jeżeli zupa nadal ma być surowa- używamy namoczonych przez noc nerkowców, migdałów, pestek słonecznika. Trzeba tylko wtedy pamiętać o zmniejszeniu dawki awokado lub wyeliminowaniu go całkiem, jeżeli pilnuje się w diecie tłuszczu. Można też użyć niesłodzonego mleka sojowego lub migdałowego. Mleka ze zbóż raczej odradzam.
2. Zioła- akurat na zdjęciu ich nie ma, nie miałam żadnych pod ręką. Dobrze będzie pasować świeża bazylia lub melisa.
3. Polecam też wmiksować dodatkowo w zupę seler naciowy.
4. Innym godnym polecenia dodatkiem jest surowe białko konopne. Zupa będzie bardziej sycąca, proteiny konopne wyjątkowo dobrze komponują się smakowo z zielonymi liśćmi. Mogę jedynie nieco zepsuć kolor.
Smacznego!






***


Skończyłam dzisiaj 21 lat.
Planuję coś z tej okazji na dniach naskrobać, nie wiem jednak kiedy to będzie, bo studia dają mi ostatnio w kość.
Postaram się nie smęcić na temat mojej starości i skupić się na pozytywach. Szata graficzna bloga zobowiązuje. ☺

7 komentarzy:

  1. Bardzo fajny pomysł, myślę, że już miałam okazję zajadać tego typu zupy, choć nie zdawałam sobie z tego sprawy.Często robię warzywne miksy i używam je w roli sosu, A od sosu do zupy niedaleko :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mnie to mocno zainteresowało, jak zobaczyłam foteczkę na Instagramie n__n Wygląda bardzo ciekawie, ja bym pewnie zmodyfikowała o usunięcie tłuszczu i wyrzucenie połowy reszty składników, ale szpinak, pomidorki, czosnek i kiełki to zdecydowanie byłby mój smak ;)

    Czas jest tylko iluzją, z której każdy z nas kiedyś się wybudzi n__n No i po osiemnastce już lata nie lecą do góry, więc cały czas możesz wierzyć, że jesteś młoda i piękna ^.^ ..ale najlepsze życzenia i tak posyłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetna ta zupa! jeszcze nigdy nie jadłam w wersji surowej, dlatego tym chętniej wypróbuję :)
    Wszystkiego dobrego! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Najlepszego i... dużo szpinaku, zieleniny, szczęścia i bananów!

    OdpowiedzUsuń
  5. "Starości" :DDD Kobieto! Zupa w wersji premium, spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniały pomysł! "Chodziła" za mną ostatnio właśnie zupka szpinakowa:)
    Wszystkiego najlepszego;)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli nie masz konta w bloggerze, podpisz się imieniem lub ksywą. Będzie mi bardzo miło wiedzieć z kim rozmawiam. :)
Miłego dnia!