środa, 17 czerwca 2015

Przepraszam, że tak długo kazałam Wam czekać na ten wpis.
Nie mam zbyt wiele czasu na dłuższe wstępy, bo właściwie zaraz idę na egzamin z łaciny... Nie mam już siły niczego powtarzać, chcę się odstresować, dlatego stwierdziłam, że lepiej będzie nadrobić tę małą blogową zaległość.

Do tego dania użyłam BIO tofu ziołowego z Polsoi. W smaku jest podobne do tofu z bazylią i pomidorami, które mnie nie zachwyciło, jak być może pamiętacie (klik). Tofu ziołowe jednak zyskuje nieco na konsystencji. Wciąż jest nieco "chrzęszczące", ale do przeżycia. Zdecydowanie jednak wymaga dalszej obróbki, aby było smaczne. Po zmiksowaniu z innymi przyprawami i odrobiną wody tworzy doskonałą bazę do pizzy. Bardzo dobrze komponuje się z sosem pomidorowym i burakiem.
Burak rzadko gości na pizzy, a szkoda, bo jest pyszny, zdrowy i zdecydowanie tańszy niż suszone pomidory, karczochy czy inne włoskie cuda.

Samo tofu dobrze się też sprawdzi w innych daniach na ciepło, np. w tofucznicy albo marynowane i upieczone.