wtorek, 4 sierpnia 2015

Malowanie paznokci przy herbacie z kapusty

8 komentarzy:
 
Jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało- tak, istnieje herbata z kapusty. A nawet ze szpinaku czy pomidorów.
Świetnie się nadadzą, gdy chwilowo "przeje się" zwykła zielona albo miętowa.

Herbaty Veggie Tea wpadły mi w oko, gdy byłam w Poznaniu w herbaciarni i restauracji Pod Lampionami (Stare Miasto, bliskie sąsiedztwo Kwadratu- polecam, opcji wegańskich multum). Nie nabyłam jednak żadnej ze względu na ograniczony budżet. Parę dni po powrocie dostałam jednak maila z zapytaniem, czy przyjmę ich próbki do testów- sprzyjający zbieg okoliczności. ☺






1. Szpinak-mięta. Chyba najbliżej jej do zwykłej ziołowej herbaty. Najbardziej wyczuwalna jest mięta, ale szpinak pozostawia ciekawy posmak na języku i dodaje głębi. Ciężko się zdecydować na faworyta, ale chyba to byłby typ numer jeden.

2. Tymianek-pomidor. Z tej mieszanki można zaparzyć bardzo intensywny wywar, który stawia na nogi mocnym smakiem i zapachem. Ze względu na dużą ilość tymianku i ziarenka pieprzu nie polecam wyjadać suszu z kubka/czajnika.

3. Marchew-imbir. Zwykle gdy mam ochotę na coś korzennego do picia, zalewam wrzątkiem świeży imbir i dodaję po jakimś czasie sok z cytryny. Opcja z marchewką to bardzo ciekawa odmiana. Sok z cytryny jest dobrym, ale niekoniecznym dodatkiem. Znowu ze względu na dużą ilość imbiru odradzam podjadanie suszu, chyba że szczypanie w język Wam niestraszne.

4. Brokuł-kapusta. Najmniej herbaciana z tych herbat. Absolutnie nie wyrzucajcie suszonych warzyw, bo są pyszne! Wywar jaki otrzymacie będzie smakował w zasadzie jak zupa, tylko że bez soli (wcale jej nie brakuje!). To taka zupka chińska do zalania wrzątkiem w pracy, tylko zdrowsza, bo z samych warzyw.




Bardzo polecam, fajna sprawa. Na pewno sama jeszcze kiedyś sobie kupię takie mieszanki, najchętniej chyba wrócę do opcji szpinak-mięta i tymianek-pomidor.
Obecnie można je dostać jedynie w kilku miejscach w Poznaniu, ale miejmy nadzieję, że niedługo będą szerzej dostępne.
*edit- dostępne też w Warszawie w Totomato, Jadłostacji i Vital Bistro Bar

Do paczki dorzucono jeszcze malutką tubkę organicznej pasty Himalaya bez fluoru. Trochę mniej odświeża niż klasyczna wersja, ale mam wrażenie, że jest delikatniejsza- będzie dobra dla osób z wrażliwymi dziąsłami.




Już dawno skończył mi się czarny lakier do paznokci, malowanie ich na czerwono zaczynało mi się trochę nudzić (tak, mam tylko te dwie opcje kolorystyczne albo nic).
Spa Ritual niestety znika ze sklepów, a szkoda, bo to była jedna z tańszych opcji wolnych od okrucieństwa.
Z pewnych produktów została mi możliwość zakupu lakieru Zoya. Z racji ceny wahałam się tak długo, że zdążyłam dostać go w prezencie.
Zdecydowanie jest warty swojej ceny- szybciej schnie i jest znacznie trwalszy. Warto zainwestować, żeby potem oszczędzić sobie nerwów przy zwykłych codziennych czynnościach.

8 komentarzy:

  1. Ponad 40 dychy za lakier trochę by mnie chyba bolało :c za to herbata marchew imbir brzmi super!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, czekam na tę herbatę w Trójmieście, bo coś czuję, że kapusta zdobyłaby moje serce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba śledzić profil na fb, coś czuję że niedługo będzie się ta herbata szerzyć we wszystkich większych miastach :)

      Usuń
    2. Zapraszam zatem w imieniu ekoaleja do Gdyni - ul. Bytomska 22 i do Gdańska na Al. Jana Pawła II5/3.
      Także na nasz proflil na fb/vegenovo. Mamy przyjemność być dystrybutorem Veggie.

      Usuń
  3. Czego teraz ci ludzie nie wymyślą. Zdecydowanie zostałam zachęcona i zaintrygowana do głębi tymi (nie herbacianymi) herbatami. Szkoda tylko, że są tak słabo dostępne, nawet on-line ale domyślam się, że jest to kwestia czasu :) Dzięki za rzetelną recenzję! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Herbata z kapusty? Pierwsze słyszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O! Teraz dopiero zobaczyłam ten wpis i ponownie dodam - czarny lakier jak najbardziej! Jedyny kolor, który wygląda naprawdę bardzo przyjemnie! n__n

    OdpowiedzUsuń
  6. Tylko marchew imbir mnie przekonuje! Nie wiem czy wypiłabym herbatę z kapusty, ale może to byłoby ciekawe przeżycie dla kubków smakowych :))

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli nie masz konta w bloggerze, podpisz się imieniem lub ksywą. Będzie mi bardzo miło wiedzieć z kim rozmawiam. :)
Miłego dnia!