środa, 14 października 2015

(Prawie) surowy mangowy słonecznikowiec

19 komentarzy:
 
Uwielbiam witariańskie ciasta na bazie bakalii. Są sycące i pyszne, dają dużo energii, mają jednak pewną wadę- zazwyczaj cena za wszystkie składniki przyprawia o zawrót głowy. Kupowanie dużych ilości nerkowców, migdałów, pekanów czy orzechów włoskich nie jest przyjazne studenckiej kieszeni. Z tego powodu w mojej głowie urodził się pomysł na obniżenie kosztów produkcji tego typu deseru.

Użyłam tutaj najtańszych suszonych owoców- daktyli oraz rodzynek. Z tłuszczowych produktów użyłam również tego, co najmniej daje po kieszeni- siemienia i wiórków kokosowych na spód oraz pestek słonecznika jako bazy do warstwy "serowej".

Słonecznik jest tanim jak barszcz, niedocenianym polskim superfoodem- warto go włączyć do codziennej diety ze względu na wysoką zawartość witaminy E.

Jedyny droższy składnik, jakiego tu użyłam, to olej kokosowy, ale nie ma go tu dużo. Poza tym wychodzi dużo taniej, jeśli kupicie go w litrowym słoiku- mnie taki starcza na rok użytkowania (można go z powodzeniem pominąć w poszczególnych warstwach, jeśli bardzo nie chcecie go używać- w przepisie wytłumaczę co dać zamiast). Wydawać by się mogło, że do droższych komponentów należą też mango i granat, jednak warto pamiętać, że mamy teraz sezon na egzotyczne owoce i na bazarach można dostać je już za 2-3 złote za sztukę.

Z racji użycia szarego słonecznika ciasto nie ma tak nieskazitelnego koloru jak nerkownik czy migdalnik, ale smakiem absolutnie nie ustępuje- jest godną alternatywą.

Uwaga, bomba kaloryczna! ☺




Składniki na małą tortownicę (średnica 22 cm)

Spód
  • 150 g suszonych daktyli
  • 15o g rodzynek
  • 4 łyżki zmielonego siemienia lnianego
  • ok. 85 g wiórków kokosowych zmielonych na mączkę
Masa serowo-mangowa
  • 300 g słonecznika
  • ok. 440 g miąższu dojrzałego mango
  • sok i skórka z jednej małej sparzonej cytryny
  • sok i skórka z jednej małej sparzonej limonki
  • 4-6 łyżek ksylitolu lub cukru
  • po sporej szczypcie kardamonu i kurkumy
  • 215 g wiórków kokosowych zmielonych na mączkę
  • 4 lekko czubate łyżki surowego, pachnącego oleju kokosowego

Wierzch
  • polewa czekoladowa- ok. 75 g suszonych daktyli, woda, mały plasterek imbiru, spora szczypta chili, 3 czubate łyżki kakao, 2-3 łyżki surowego pachnącego oleju kokosowego
  • pestki granatu




Pestki słonecznika na masę serową moczymy co najmniej przez 8 godzin.

Daktyle i rodzynki na spód moczymy w ciepłej wodzie, aż trochę zmiękną- nie mogą się zamienić w kompletną ciapę! Po odsączeniu miksujemy je na gładką masę i dodajemy do niej siemię oraz mączkę kokosową, zagniatamy na zwarte "ciasto". Masą wykładamy spód tortownicy posmarowanej odrobiną oleju kokosowego i wstawiamy do zamrażarki.

Pestki słonecznika płuczemy na sitku. Miksujemy na gładką masę razem z miąższem mango, sokiem i skórką cytryny oraz limonki, ksylitolem/cukrem, kardamonem i kurkumą (ewentualnie z ziarenkami wydłubanymi z laski wanilii). Dodajemy mączkę kokosową i rozpuszczony w kąpieli wodnej olej kokosowy*.

Tak przygotowaną masę wykładamy do formy, wyrównujemy powierzchnię i wstawiamy z powrotem do zamrażarki na ok. 4 godziny.

Aby przygotować polewę umieszczamy daktyle w rondelku, dodajemy plasterek imbiru podzielony na mniejsze kawałeczki i zalewamy wodą do poziomu suszonych owoców. Wstawiamy na mały gaz, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy chwilę, aż daktyle mocno zmiękną i trochę się rozpadną. Dodajemy kakao, chili i olej kokosowy**, miksujemy na gładką masę.
Lekko przestudzoną polewę nakładamy na wierzch ciasta i ozdabiamy pestkami granatu.

Ciasto wstawiamy do lodówki na całą noc.

Smacznego!

*jeżeli nie chcesz dodawać oleju kokosowego do masy serowej, dodaj więcej mączki kokosowej- 100 g powinno wystarczyć, masa wtedy ma się zrobić bardzo gęsta
** w polewie olej kokosowy można zastąpić odpowiadającą wagowo ilością gorzkiej czekolady; jeśli obawiasz się, że polewa będzie zbyt kakaowa, zmniejsz odrobinę ilość kakao i wody











19 komentarzy:

  1. uwielbiam tego typu ciasta i mimo, iż są zdrowe to jednak kaloryczne, a ja nigdy nie poprzestaję na jednym kawałku! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden taki kawałek to kalorycznie jak porządny obiad i dawka tłuszczu na cały dzień, ale jakoś to do mnie też nie przemawia xD

      Usuń
  2. O, bardzo propsuję (i sam kiedyś stosowałem) podmiankę orzechów drogiej maści na siemię i wióry koko w spodzie. Wychodzi znacznie taniej, a w bonusie jest ogromna dawka omega-3 (tak dla balansu ze słonecznikiem xd). I jeśli o sam słonecznik chodzi - polecam bardzo mocno (mocno mocno, czyli z 5 razy) go wypłukać w wodzie i wytarmosić na wszystkie strony, najlepiej w zamkniętym słoiku - wszystkie brudy zejdą, a różnica w kolorze będzie dość znaczna ;)
    Swoją drogą niesamowicie mnie ucieszyłaś informacją o sezonie na mango. Chyba tylko cena i dość częsty problem z dostępem mnie skutecznie powstrzymują przed kupowaniem znacznych ilości <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat swoje kupiłam za czwóreczkę, ale było ogromne i dojrzałe, także warto :) Obok były takie normalniejszej wielkości za 2 ^^

      Usuń
  3. Muszę kupić tortownicę i spróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też uwielbiam surowe ciasta, ale jak widzę ile orzechów mam użyć to mi się odechciewa. ;) Twoje ciasto wygląda na przepyszne, z pewnością wypróbuję przepis.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda mega! Muszę w końcu jakieś surowe ciasto zrobić, szkoda tylko, że pewnie familia nie będzie chciała tknąć :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ich strata, więcej dla Ciebie ;) (a tak serio to jak się odważą, to nie pożałują!)

      Usuń
  6. aaa tam bomba kaloryczna, samo zdrowie!!! już od dawna przymierzam się do "sernika" z słonecznika i dobrze, ze przypomniałaś mi o nim - cudo stworzyłaś, piękne zdjęcia, aż człowiek się głodny robi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam takie ciasta! Wygląda pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Prezentuje się wspaniale :)
    a czuć słonecznik ? nie lubie jego posmaku dlatego pytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy takiej ilości mango i kokosa bardzo słabo :)

      Usuń
  9. Wygląda wyśmienicie! Zawsze piekłam słonecznikowce, tym razem nie będę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowny!!! Koniecznie musze go zrobic. Super przepis! Kaloryczny,ale zdrowy:-P. Kasia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda czadowo!

    Zapraszam do siebie ;-) www.make-life-green.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli nie masz konta w bloggerze, podpisz się imieniem lub ksywą. Będzie mi bardzo miło wiedzieć z kim rozmawiam. :)
Miłego dnia!