wtorek, 19 stycznia 2016

Moja wersja Aloo Palak, czyli ziemniaki ze szpinakiem po indyjsku

1 komentarz:
 
Uwielbienie dla kuchni indyjskiej mnie nie opuszcza. Nie mogło też na blogu zabraknąć jednego z bardziej znanych przepisów hinduskich zawierających szpinak.
Nie byłabym jednak sobą, gdybym w nim co nieco nie pozmieniała pod swój własny gust.

Zazwyczaj szpinak i pomidory miksuje się na gładką, zieloną paćkę- ja tego nie zrobiłam. Ba, nawet nie siekałam szpinaku. Lubię całe, mięsiste liście w moich daniach.

Zwykłe ziemniaki podmieniłam na bataty. Nie to, że nadal mam ziemniaczaną antypatię- o nie, przeszła mi już dawno. Wcinam już wszystko z nimi, poza frytkami i plackami. Tutaj preferuję jednak bataty, których słodki smak i bogatszy aromat świetnie komponuje się z wyrazistymi przyprawami.

Sposoby zabielania tego dania są najróżniejsze. Niektórzy w ogóle z niego rezygnują, ja jednak polecam przy nim pozostać. W wersji wegańskiej może to być mleko kokosowe, mleko sojowe, namoczone i zmiksowane nerkowce. Roślinny jogurt również jest bardzo na miejscu i tym razem się na niego zdecydowałam. Do spółki z mąką besan nadaje bardzo kremową konsystencję i lekko kwaśnym smakiem równoważy dodatkowo słodycz batata.

Może nie jest to najbardziej fotogeniczne danie świata, ale uwierzcie- smakuje dużo lepiej niż wygląda!

Inspiracje z bloga Veg Recipes of India i książki Kuchnia Indyjska wegetariańska Joanny Sucheckiej.




Składniki na porcję
  • 1 batat (ok. 250-300 g)
  • łyżka oleju
  • średnia fioletowa cebula
  • 2 ziarna ziela angielskiego
  • mały listek laurowy
  • 2 goździki
  • 1/2 łyżeczki nasion kozieradki
  • ząbek czosnku
  • łyżeczka garam masali
  • 300 g świeżego szpinaku
  • 2 całe suszone peperoncini
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki asafetydy
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • sól
  • mały plasterek świeżego imbiru
  • 6 łyżek krojonych pomidorów z puszki
  • czubata łyżka mąki besan + 200 ml wody
  • 4 czubate łyżki naturalnego jogurtu sojowego


Batata myjemy i kroimy w dość grubą kostkę. Kładziemy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i pieczemy w 180-190 stopniach, aż będzie miękki i zarumieniony (ok. 20-25 minut).

Na patelni rozgrzewamy olej. Wrzucamy posiekaną drobno cebulkę, ziele angielskie, liść laurowy, goździki, kozieradkę. Mieszamy, zmniejszamy gaz. Po ok. 5 minutach dodajemy rozgnieciony czosnek i garam masalę, mieszamy. Możemy podlać odrobinę oleju, jeżeli na patelni robi się zbyt sucho. Po ok. 30 sekundach, gdy garam masala zacznie intensywnie pachnieć, wrzucamy na patelnię szpinak. Dusimy pod przykryciem, aż wszystkie listki zwiędną, mieszając raz na jakiś czas- powinno to zająć ok. 6-7 minut.
Dodajemy pokruszone peperoncini, cynamon, asafetydę, kurkumę, sól, starty imbir i pomidory, mieszamy. W shakerze rozrabiamy mąkę besan z wodą. Wlewamy mieszaninę do gotującego się dania, cały czas mieszając. Gotujemy, aż zgęstnieje. Na koniec dodajemy upieczone bataty i jogurt, mieszamy, gotujemy jeszcze chwilę i zdejmujemy z gazu.
Podajemy od razu z odrobiną dodatkowego jogurtu i startego imbiru.
Smacznego!



1 komentarz:

  1. A propos ziemniaków - nie rozkminiam, jak mogłem kiedyś do nich nienawiścią pałać, toż to jest tak smaczne i dobre, i wgl multum rzeczy, że po prostu... no, uwielbiam. Bataty to była z kolei miłość od pierwszego nadgryzienia :D
    Cóż, szpinak i pomidory nie wyglądają pięknie razem, ale smakują wybornie xd

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli nie masz konta w bloggerze, podpisz się imieniem lub ksywą. Będzie mi bardzo miło wiedzieć z kim rozmawiam. :)
Miłego dnia!